czwartek, 27 września 2012

...i znów koszyki...

       Witam w ten pochmurny,wietrzny dzionek :)
Ale mnie wzięło na wyplatanki !!!Uparłam się strasznie,nie??? :)
 Wykonałam największy kosz jak dotąd,przedstawiam  go poniżej.
 Drugi taki sam jak w poprzednim poście,muszę wykonać jeszcze takich pięć sztuk-dla dzieciaków do ich pokoju...

                 Przed pomalowaniem prezentowały się tak :)
          Takiej ilości rurek nie naskręcałam jeszcze nigdy :))))
 No i nie byłabym sobą,gdybym nie spróbowała czegoś nowego :)To efekt prób i błędów;niestety niezadowalający,gdyż rurki miałam w różnych "grubościach",dlatego wianek wyszedł nieproporcjonalny,no cóż...następny na pewno będzie lepszy :)
  Tradycyjnie-witam nową obserwatorkę :)))Dziękuję Wam za super komentarze...Buziaki ;)*
Ps.Pilnujcie licznika,bo magiczna liczba 10000 zbliża się :)Będzie upominek dla tej osoby:)Pa pa!!!!

16 komentarzy:

  1. No pięknie kochana... kosze wyszły super :) wianek też fajny zrobisz jakąś ozdobę i nie będzie widac :) ja tez się pokusiłam na papierową wiklinę ...też musiałam spróbowac ..efekt na blogu :) pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  2. super kosze!! nakręciłaś mnie tymi wyplatankami :) i mi się tak stęskniło za koszykami, że znowu zaczęłam je robic :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam za cierpliwość i dziękuję za pokuse.
    Pozdrawiam i uśmiech zostawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne koszyki...zwłaszcza ten duży!! Rewelacja:) Ale się napracowałaś, podziwiam:) Wspaniałe efekty!! Buziaki przesyłam:):*

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, gratuluję cierpliwości, bo wiem ile jej trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne koszyki, ogrom pracy w nie poszedł ;) Ale jaki efekt!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Koszyczki świetne tez muszę sie zabrac za wyplatanie pierszy jaki zrobie bedzie dla mojej mamy a pozniej do łazienki, a ja krece rurki jak wszyscy spia a ja mam bezsenne noce:) Piekności :) Buziole dla ciebie

    OdpowiedzUsuń
  8. przpeiken podziwiam za cierpliwosc

    OdpowiedzUsuń
  9. Tynka ma racje kusisz do powrotu w wyplatanie :-)
    Kosze piekniste, jak zwykle :-)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow...ta ilość rurek mnie przeraża.Ale jakie efekty.Piękne koszyczki powstają..podziwiam za pracę włożoną w te arcydzieła.

    OdpowiedzUsuń
  11. witam :) wena tworcza u Ciebie jest na 200 % :P widze produkcje pełna para ...sliczne koszyki ,wianeczki , rozkreciłas sie z rurkami jak w fabryce :P super ....i dziekuje za słowa otuchy :)cos sie tam u mnie powoli rusza ...solniaczek czeka na malowanie :) jeszcze raz dziekuje za ciepłe słowka :* miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
  12. ale masz cierpliwość!!! podziwiam i chylę czoła Angelo moja. śliczności, a ten wianuszek to normalnie szok! nie mogę się dopatrzeć jak Ty go zrobiłaś!!! całusy

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana,cały czas jestem,każdego,dnia zaglądam do ciebie oglądając cudności,które tworzysz,dzięki twojemu blogowi aż same ręce mi lecą ażeby coś robić.Ostatnio podglądając twoje cudeńka zaczęłam pleść koszyki,narazie powstają dla dzieci na drobiazgi,.Obecnie nie mam zbyt wiele czasu na rozwijanie swojego bloga,ale cały czas jestem obecna.Pozdrawiam serdecznie,i czekam na twoje dzieła :)

    OdpowiedzUsuń