środa, 27 lipca 2016

Jak powstała moja " podarta " kartka i róże z foamiranu :)

Witam :)

Tak jak obiecałam,pokażę Wam Kochani jak powstała moja kartka z poprzedniego posta :)

 
Pomysł na na to powstał spontanicznie,nagle...w trakcie zaczęcia jej wykonywania.
Przyznam szczerze,że nie byłam na to przygotowana,bowiem powinnam z takim pomysłem wyskoczyć z rana,gdyż wtedy najlepsze zdjęcia u mnie wychodzą.Niestety zaczęłam późnym popołudniem,gdzie w moim mieszkaniu  już słońca brak,to też przepraszam za mało wyraźne,profesjonalne fotki :(
No i manicure bym sobie trzasnęła jakieś lepsze :P
Mam nadzieję,że Was nie odstraszą moje pazury :(
Ok...dosyć wstępu...
Zatem do dzieła :

- Baza,biała kartka o wymiarach ok.14,5 / 14,5


-Ciut mniejsza w kolorze " brudnego " różu.
Jej brzegi zadzieram,są do tego dostępne na rynku przyrządy,ale ja póki co czynię to moimi pazurami i dlatego lakier mi się na nich nie trzyma i ciągle mi się łamią :(



-Smarując na lewej stronie klejem ( u mnie niezastąpiony Magic ),zawsze zostawiam zapas od brzegów,gdyż po przyklejeniu,mogę jeszcze zadzierać,czy też podwijać.


- Przyklejamy na białą bazę.
Zadzieramy brzegi wg własnego uznania.


- Wycięłam ponownie następną mniejszą warstwę,tym razem z białego papieru ( wizytówkowego o fajnej fakturze )


- Ponownie pozadzierałam :)


- Ale tym razem zamiast Magica użyłam piankowej,dwustronnie klejącej taśmy :


- No i teraz czas na " obdarciuszki " :)
Już je miałam podarte zanim wpadłam na pomysł tego kursiku ...


Wszystkie te paseczki u mnie są jednakowej szerokości ( w poziomie ;) )
Jeżeli chodzi o pion hi hi,to tu już - wszystkie chwyty dozwolone,można zadzierać,robić takie góry,doliny :) Ja lubię pod takie,nie wiem jak to nazwać " wyszarpnięte dziury " wsadzić jakąś koronkę,czy falbankę :) co później zobaczycie... Na razie same przymiarki :)

- Grafikę z dzidziusiem obcięłam ozdobnym wykrojnikiem,ale to nie jest konieczne 


- Zaczynamy klejenie podartych warstw:


Zawsze tak drę,by tę białe strzępki były na wierzchu,nie pod spodem.
To nadaje pracy uroku :)


I tak warstwa po warstwie :
Tu jeszcze na zdjęciach przymiarki,bez użycia kleju 

Przymiarka z koronkami ...

...i z napisami/tekturkami i z obrazkiem...
Wstępna oczywiście ...
Na razie istny bałagan ;)


-Nastał czas na właściwe klejenie 



No i tu mnie zastrzelcie...
Sama tak się wyzywałam,epitety poszły,że ho ho...dobrze,że tego nie słyszeliście :P
Zawsze kleję od dołu,tzn.od ostatniej warstwy na dole,nie wiem co mi dziś do łba strzeliło,by zacząć od góry ( chyba z wrażenia,że to wszystko dokumentowałam i działałam nieracjonalnie :(  ) 
A dlaczego ? 
Warstwę NA warstwę lepiej się klei niż odwrotnie,pod SPÓD :(
Jak już klej chwyci,to już ciężko wepchnąć pod górną warstwę tę następną :(
Tak,że Kochani to co Wam pokazuję,to klejcie odwrotnie - od dołu...
Ale namieszałam !!!!
Wyklniecie mnie :(
A miało być czytelnie i przejrzyście :(
No,ale kumaci przecież jesteście...więc to żadna wielka filozofia ...
Lecę dalej z koksem :)

- Zadzieram także boki warstw,by wszystko wyglądało w miarę spójnie ...
Jak są zadarcia,to niech będą i tu :)


-Teraz czas na wykonanie kwiatków :)
Użyłam takiego wykrojnika ( Flower - Leane Creatief ) :
Już uszykowany na maszynce do wykrojenia :)
Oczywiście wraz z pianką foamiran w kolorze ecru:


Tuż po wycięciu...
Taki oto zestaw potrzebny do kwiatuszków na moją powyższą kartkę :


- Czas na kolorowanie płatków :)
Użyłam do tego tuszów oraz już znacznie zużytych kredek pasteli ( w spadku po synku )...



Tuszuję,lub maluję pastelami wg własnego uznania ( u mnie największe płatki najciemniejsze - duża róża;dwie mniejsze - jaśniejszy odcień różu,małe róże-jeszcze jaśniejszy ; kwiatki pozostałe - blady róż )




Wszystkie są różowiutkie,ale aparat tego nie uchwycił :(

Zaczynamy różyczki...
I tu schody nie do przejścia,jeśli chodzi o obfocanie i jednoczesne ich wykonywanie :(
Musiałabym mieć trzy ręce !!!
Ale jakoś próbuję dwiema ...

Odpalam żelazko ( kto ma nagrzewnicę - SUPER !!! Ja mam mieć niebawem ;) )
I od razu też odpalam pistolet z klejem na gorąco :)
Dwa sprzęty na raz :)

Duże i średnie róże robię tak :
Nie poparzcie się !!!


Pianka z foamiranu pod wpływem ciepła staje się elastyczna i można ją modelować,ale należy to czynić bardzo prędko,ponieważ szybko powraca do swego naturalnego stanu...
Zatem nie byłam w stanie pokazać Wam dokładnie tego procesu :(
Mam nadzieję,że w miarę go opiszę.
Powyższy element kwiatka ściągam pęsetą z żelazka i ...



...w ten sposób na macie,lub podkładce ( pod myszkę ) roluję środeczek dłutkiem ...
Tak postępuję z dwoma największymi elementami wykrojnika

-Sklejam oba za pomocą kleju gorącego


Dociskam dłutkiem 
Płatki wywinięte są na zewnątrz :

- Teraz ostatni płatek,trzeci - robimy inaczej,zwijamy go do środka.
Na zdjęciach powyżej pokazałam 3 duże elementy,ale jako środeczek jednak wykorzystałam średni...

- Zatem,płatek znów na żelazko :


I migusiem zawijamy płateczki do środka,jeden po drugim,owijając je wokół siebie 



...i wklejamy w środeczek :)

...i voila :)
Różyczka gotowa :)

W ten sam sposób postępuję ze średnimi różyczkami :)


 Już mały zestawik gotowy :)


I na tym właściwie powinnam zakończyć,ale co tam :)
Pokażę / wytłumaczę jeszcze jak wykonałam pozostałe kwiatuszki :)

- Różyczki ( nierozwinięte ) wykonałam tak jak powyższe środki róż,dwa elementy ( wykrojnik średni ) zwinięte i wsadzone,jeden w drugi i pod wpływem ciepła zwijać,ściskać he he ;) by zachowały kształt pąków :)
( Ech od tego darcia..lakier już się zdezelował ...Przepraszam za nieapetyczny widok paznokcia :(   i za upaćkane tuszem paluchy )


I tak oto zestawik się powiększył :)

- Teraz czas na mini kwiatuszki z pręcikami :

W tym celu użyłam pręcików i drucika (takiego np.od kwiatków " gotowców " )
Kiedyś męczyłam się ze sznurkiem i celowałam w uprzednio wydziobaną dziurkę,aż w końcu wpadłam na pomysł,by drucikiem przeciągać sznureczki z pręcikami ...
Kwiatuszek wywinięty  w ten sposób :


...z tych najmniejszych elementów wykrojnika,pobarwionych najjaśniejszym odcieniem różu





Kolekcja powiększona :)


- Ostatnie kwiatki z kartki,są najprostszymi....
Również te maleńkie elementy nagrzewamy i modelujemy ;)
Do tej pory robiłam wklęsłe,a dziś inaczej ...wypukłe ;)
I te zabarwiłam kredkami pastelami :)
 Pocieniowałam ciemniejszą różową kredką środek i delikatnie brzegi...



Cały zestaw :)

- Listki wycięłam takim wykrojnikiem :


Obcięłam,wycięłam to co mi najbardziej było potrzebne i potuszowałam najpierw bladą,pastelową zielenią....

...i poprawiłam zdezelowanym,prawie już wyschnietym zielonym tuszem zakupionym chyba z 2 lata temu w Biedronce ...Stary,ale jary,podoba mi się jego odcień :) 


Kurde...coś dłuuugo to wszystko trwało ...
Mam nadzieję,że dotrwaliście i co najważniejsze,w miarę ogarnęliście ;)
Nie miał mi kto pomóc w robieniu zdjęć,zatem było mi naprawdę trudno samej ...

Jeśli coś nie zostało zrozumiane,pytajcie w komentarzach,a postaram się " dowyjaśnić " jakieś luki :)
Powtarzam się,wiem...ale mam nadzieję,że w miarę zrozumieliście ten kursik :)
Różyczki powstały wg mojego pomysłu z wykorzystaniem tego wykrojnika i miło mi będzie,jeśli kiedykolwiek z niego skorzystacie i wspomnicie o mnie,odnosząc się do tego posta :)
No i oczywiście pochwalcie się swymi różyczkami i podartymi karteczkami  :)
Czekam :)

Na koniec jeszcze rzeknę,że już niebawem moje urodzinki  :)
Na tę okoliczność szykuję dla WAS NIESPODZIANKĘ  :)
Zaglądajcie częściej :)
Niebawem ją ogłoszę :)

Dziękuję za Waszą TU obecność, Wasze miłe słowa :)
Doceniam to niezmiernie :)
Do następnego <3

Wasza A.M.S.