sobota, 19 lipca 2014

158

Witam sobotnio :)

U mnie nadal karteczkowo...
Zanudzam nimi...wiem,ale wykonywanie ich sprawia mi tyle frajdy,że wszystko inne poszło chwilowo w kąt :)
Poproszono mnie o wykonanie kartki ślubnej.
Nigdy takowej nie wykonywałam...Ale musi być ten pierwszy raz :)
Miała być skromna,mam nadzieję,że jak na pierwszy raz nie wyszło najgorzej...








 I tak sobie pomyślałam,że warto by było wykonać próbnie - również po raz pierwszy -
 pudełko do owej kartki.
Powstało,ale nie jestem zadowolona z niego...
Nie zgrywają mi się boczki..widać szczeliny...Dobrze,że zamówienie było tylko na kartkę :)
Następnym razem postaram się o lepsze dopracowanie szczegółów ;)
Ale mimo tych błędów - pokażę,a co mi tam ;)


Ponadto skleciłam jeszcze kilka kartek - " kopertówek " - także to mój debiut ;)















Fotki wykonywane z lampą i bez...sama już nie wiedziałam,które lepsze...bez lampy - jakieś blade,a z lampą niektóre " przekoloryzowane ".

Ciekawa jestem jak oceniacie moje debiuty...Czekam na konstruktywną krytykę...uczę się cały czas...staram udoskonalać...lecz chcę,by moje kartki miały mój styl...nie chcę kopiować ...choć nie ukrywam,że podglądam inne prace - zachwycając się nimi ;)
Niestety mój warsztat jest nadal ubogi w sprzęty do tej techniki,więc wykorzystuję to co posiadam.
A ponadto...dziś zepsuł mi się dziurkacz " listkowy ",a niedawno pożegnałam moje dwa narożne :(
Aaaa...i pistolet do klejenia na gorąco mi wysiadł...A tak ostatnio go polecałam na FB :(
Reklamowałam...i mam nadzieję,że w przyszłym tygodniu odzyskam już sprawny :)
Ale bez mojego dziurkacza na listki nie wiem jak sobie poradzę ;(
Dobrze,że mam zapas listków - nacięłam wcześniej...ponieważ wpadłam w szał robienia kartek - kopertówek ślubnych .
Przedstawię je w następnym poście.

Dziękuję Wam za pochlebne komentarze pod moim ostatnim wpisem :)
Niezmiernie mnie one radują :)
A na zadane moje ostatnie pytanie,czym barwię kartki na różowo  ???  ;)
Nikt nie odgadł niestety ...
Zatem...
To ...
Barszcz czerwony w proszku :)
Jeśli można barwić kawą,herbatami,to i czemu nie spróbować innych rozwiązań :)
Wypróbowałam i się sprawdziło :)
Jedyna rada...by kartka była nieco " kredowa " - wiecie,miała nieco śliską powierzchnię,te zwykłe techniczne za bardzo wchłaniają wodę i się marszczą.
Taką kartkę posypuję punktowo tym proszkiem,spryskuję wodą umieszczoną w atomizerze,czekam aż się " zupka " rozpuści i resztkom płynu,które nie wsiąkną w papier - pozwalam spłynąć...tworzą się wtedy takie fajne zacieki ;)
Ot,co..cała tajemnica ;)

Jeszcze raz bardzo dziękuję za odwiedziny u mnie i za liczne tak budujące słowa :)
Pozdrawiam WAS WSZYSTKICH bardzo serdecznie :)
Życzę miłej,wypoczynkowej niedzieli :)***
<3