piątek, 9 października 2015

106

Witam piąteczkowo :)

Ale ten tydzień szybko mi pyknął,nawet nie zdążyłam się obejrzeć ;)
Dziś początek weekendu,więc odpoczywam od lekcji z synkiem i nauki czytania..ufff...chwila wytchnienia na jaką czekam od poniedziałku z utęsknieniem,prawie jak synuś he he :)

Postanowiłam dziś nie pokazywać Wam bransoletek !!! Hurra - pomyślicie - nie chcę WAS zamęczać,aczkolwiek mam kilka zaległych,no...mam ich sporo...( a jeszcze nie wszystkie są " obfocone " ).Stwierdziłam,że nie ma sensu przedstawiać ich tu wszystkich,bo życia mi braknie normalnie he he :)
Nie to,żebym ich jakąś setkę " naplotła ",ale przyznam,że największą moją pietą achillesową jest właśnie trzaskanie fotek,a później zabawa z nimi na PhotoScapie..no dla mnie to istny terror,zwłaszcza jak na jedną bransoletkę,czy inną pracę - wykonuje się kilkanaście lub więcej ujęć,później trza to oblukać jak to wygląda,obrobić...bla,bla,bla itd. nie będę tego tłumaczyć,bo każdy kto się tym zajmuje - wie o czym mówię / piszę :)
Walnę je w galerię i na fejsbusia hurtem i będę mogła w kóncu skupić się na bieżących :)
No to już przestaję peplać i czas przejść do czynów...
Dziś zaległe karteczki z okazji ślubu :
 ( Sztuk trzy :) Jedna jak to mówię - zwykła i dwie kopertówki :)



Jeszcze bez życzeń...





Taki przerywnik karteczkowy na koniec tygodnia Wam zaserwowałam,a od następnego posta znów będę katować makramę,bo to moje drugie wielkie LOVE po karteluchach :) Póki mi się nie znudzi ha ha :) Póki nie zarażę się jakimś nowym bakcylkiem ;) 

Żegnam Was życząc miłego weekendu,odpoczywajcie na maxa !!!
Dziękuję za miłe słowa,które mnie uskrzydlają :)
Zapraszam nadal na zapisy do mojego CANDY,które trwają do 15 listopada :)
A 11 października mój bloguś obchodzić będzie święto :)
Tylko nie wiem,czy będę mogła akurat w tym dniu być aktywna :( 
Ale,co się odwlecze to nie uciecze ;)

Dobranoc Moi Mili :)