wtorek, 22 września 2015

100

Witajcie :)

W końcu...
Dobrnęłam...
Cztery lata blogowania,a dopiero pyknął mi setny post ...
Dlaczego ???
Ano...dlatego,że jak się już bujnę,to pokazuję wszystko w jednym poście zamiast rozłożyć to na pojedyncze prace ( miałam takie fazy :) kto mnie zna,to wie o co kaman ;) ),albo brak mi czasu i tak to się wszystko przeciągnęło...
Ale lepiej późno niż wcale :)
Sama się usprawiedliwiłam hehe :)
Mimo wszystko jest okazja do świętowania :)
Wraz z kolejnym postem wpadnę tak jak obiecałam - z niespodzianką :)
Zatem,zainteresowanych zapraszam :)
A dziś,przy okazji SETKI zaprezentuję WAM niemałą odmianę :)
Nie wiem,czy na lepsze,czy gorsze ...hmmm...
ale dla mnie to zawsze jakaś odmiana od codzienności :)
Naoglądałam się ostatnio takich cudeniek makramowych,że mi o mało ślepia nie wyleciały z orbit !!!
Danusia nasza zaraziła mnie owym bakcylem,nieświadoma nawet tego :)
Jeszcze tydzień temu nie miałam pojęcia o tej technice,baa...nawet do głowy by mi nie przyszło,że zgłębię tajniki tejże techniki ...
Przeorałam filmiki na You Tube i dzięki nim skleciłam to i owo :)

Zaczęłam od najprostszej wersji,metoda prób i błędów,ogarnąć makramę wydawało się dla mnie czymś nie do pokonania :

Oczywiście nierówności tam z tyłu,bo brakło mi sznurka...dokupowałam...dorabiałam...ach ten pierwszy raz zawsze u mnie musi być niedodziałany :)

Ale...nie taki diabeł straszny....
Od razu podwyższyłam sobie poprzeczkę...
No nie ukrywam...troszkę się namęczyłam,ale wyszła...
                                                 ...druga w kolejności ( dwurzędowa ) w moim ulubionym połączeniu: róż+szary
 
...i znów szczebelek wyżej :)  
Trzecia - trzy rzędy :


Kolejna w tej samej technice,ale w innych kolorkach :
Najbardziej podziwiana przez rodzinkę :)





Wysupłałam ich już całe mnóstwo...ale nie pokażę dziś wszystkich :)
Zostawię na później :)
By mieć co przedstawić  w kolejnych postach :)

Jak mi wyszło ???

Piszcie szczerze :)

Mykam już stąd :)

Pozdrowionka :)***

Dobrej nocki <3 <3 <3