środa, 2 maja 2012

Koszyk...


    Ale gorąco!!! Uff...Nic się nie chce :(Też tak macie? Kilka dni temu zaczęłam robić koszyk na płyty z bajkami dla synka,ale przez te gorączkę robota szła mi mozolnie.Dziś zafarbowałam na złoto,bo tylko taka farba mi została i samodzielnie uszyłam wyściółkę(ręcznie),to dla mnie był wyczyn,gdyż jak już wiecie igła z nitką nie są moimi przyjaciółkami:)Efekt nie zwala z nóg,ale od dziś płyty nie będą fruwać po całej szafce:) 
  A dziś wieczorem mam zamiar wziąć się za masę solną:)Mam nadzieję,że zamiar ów się zamieni w czyn:)
  Ps.Dziękuję za super komentarze pozostawione pod postem z kulą ze stojakiem :))) i witam moich nowych obserwatorów:).Kogo jeszcze nie odwiedziłam-obiecuję,że zawitam i u Was!!! Pozdrowionka!!!!