piątek, 16 października 2015

107

Hej Hej Hej :)
Witam Was serdecznie :)

Dziś powracam do Was ponownie z makramą.
Troszkę w tyle jestem jak zwykle,ponieważ bransoletki,które pokażę za chwilkę " żyją " już od około dwóch tygodni.
A że chandrę mam jakąś przeokrutną ostatnio - nawet nie chciało mi się im zdjęć cyknąć do tej pory :(
Pyknęłam je przed chwilą i przyznam szczerze,że nie włożyłam w to całe fotografowanie serca ani dudu...co widzę na fotkach...kaszana całą gębą :( Glupia zamiast obfocać od rańca,gdy oświetlenie jako takie,to dziś się wyrwałam jak Filip z konopi,ale przemilczmy ten fakt ;) 
Wiem,wiem...piszecie w komentarzach odnośniki do lektury na temat poprawnego fotografowania,za które bardzo dziękuję,ale przyznam się bez bicia hmmm...nie jest to moim " konikiem " nie czuję " blusa ",nie mam odpowiedniego sprzętu,wszak foty lecą z komóry... to nie mój świat ( mój braciszek by mi się tu przydał,on w te klocki jest dobry,ma fachowy sprzęt i kręci super filmy,weselne i nie tylko,nagrywa różne eventy itd.- Kto zainteresowany,proszę luknąć TUTAJ i na FB : TU ale co mi po tym,gdy mieszka 100 km ode mnie i widzimy się kilka razy do roku :( No cóż..takie życie ! )
Musicie mi wybaczyć zatem ten brak profesjonalizmu ;) i...chęci,by do niego dążyć :P 
Wiem,że już to pisałam,ale nie lubię robić zdjęć,a ich obróbka jako taka,dobór odpowiednich,to dla mnie horror i żałuję,że temu tyle czasu trzeba poświęcić ...no bo ja z tych,co by najlepiej tylko się rozsiadły by tworzyć,kombinować i mieć sztab ludzi od tej dla mnie " czarnej roboty " :) 
No dobra,ponarzekałam,ulżyłam sobie troszkę :)A teraz do sedna.
Koniecznie chciałam spróbować sił w trudniejszych bransoletkach,bo już taka jestem,że na początek wyznaczam sobie trudniejsze zadania,co się wiąże nie koniecznie z jakością w tym przypadku niestety :(
Nawet nie wiecie ile mięcha poleciało zanim zatrybiłam o co kaman w tych żeberkowo - supełkowych zagadkach !!!
Błędów popełniłam całą masę,więc przymknijcie łaskawie oczko najpierw prawe,potem lewe ( lub odwrotnie albo całkiem ;) ) mimo niedoskonałości tych bransoletek,postanowiłam się nimi pochwalić,a co !!!
Nie sztuką jest pokazywać zawsze udane,moja samokrytyka jest bezwzględna i nie boję się pokazać
tego co niedoskonałe ...
Oczywiście nikt nie dostanie tego w prezencie :)
Zostaną przy mnie z sentymentu,w kategorii pt. " Debiuty mniej udane " i będę je przechowywać dla porównania dla następnych :)
Fiu,fiu,fiu...ale przynudziłam...wstęp dłuugiii,ale to chyba przez to,że synalek chory od tygodnia i uziemniona jestem wraz z nim i gęby nie było do kogo za bardzo rozdziawić,no to tu dziś się rozdziawiłam aż zanadto :(
Już milknę i przedstawiam niedoskonałe bransoletki w odsłonie niedoskonałych/okrojonych jakże zdjęć ...






No niestety ...zdjęć miałam Wam więcej do pokazania,ale jak je wstawiłam,postanowiłam usunąć...
Sesja na drewienku mi nie wyszła ( drewienko wyglądało jak jakaś sraczka w tym wieczornym świetle :(  )...dlatego pozostały tylko te dwa :( :( :(
Bransoletki wykonane według tutków na YouTubie - oczywiście w turkusach,bo tego sznurka zakupiłam najwięcej i na nim testuję,testuję :)
Przyznam się bez bicia,że te supełki to była zmora,teraz juz wiem jak je wykonać i mam nadzieję,że w następnych próbach wypadną lepiej :)
 Dziś jest więcej czytania niż oglądania,ale to taki wyjątek od reguły ;) He he :)

Powracam nadal do tematu mojej Niespodzianki Rozdawajki KLIK :)
Witam serdecznie chętnych :)
Dziękuję,że przybywacie :)
Nadal zapraszam do zabawy- jest jeszcze sporo czasu,bo do 15 listopada trwają zapisy :)
Może to właśnie do Ciebie uśmiechnie się los i niespodzianka poleci do Ciebie ;)

Czas już zakończyć te moje dzisiejsze wywody ;)
Muszę z Lusi wyjść na spacerek,na przymusowe WC,bo jej pani a moja córcia dziś imprezuje na 18-owej imprezce...Ech zaczęło się ...Sezon na osiemnastki otwarty...u nas w czerwcu przyszłego roku...nawet nie wiem kiedy te lata myknęły...

Dziękuję Wam za miłe komentarze...
za odwiedzinki...
Za to,że jeszcze tu zaglądacie :)
Pozdrowionka ciepłe :)
Miłego weekendu :)