piątek, 4 listopada 2011

Jesiennych wariacji ciąg dalszy...

    Pomyślicie,że Angela Masa Solna stała się Angelą Klonową Bukieciarą:)
  Mam tyle zamówień na bukieciki od rodzinki,że tylko teraz nad tym się skupiłam.Póki liście jeszcze opadają-uszczęśliwię parę osób.
  A tak w ogóle złapałam przeziębienie (dzieci mnie zaraziły)-katar męczy jak natrętna mucha!!!
  Nic się nie chce! Co za tym idzie weny brak na solniaczki:(więc prośba do oglądających mój blog,którym on oczywiście przypadł do gustu:) Dajcie mi kopa na zapęd:) Motywacja jest najważniejsza!!!
      
                                    Pozdrawiam Wszystkich!!!