poniedziałek, 16 lipca 2012

Wózio:)

    Witajcie!!!
Wczoraj mój synuś wygrzebał w starych zabawkach siostry małą lalę-dzidziusia:)No i się zaczął lament,że dzidzia potrzebuje wózka.Ja niewiele myśląc skręciłam troszkę rurek,pogrzebałam w necie i wymodziłam taki oto wózeczek:)Kurcze,jest ciut krzywy,kanciaty,splot zwykły,kółka z zakrętek od oranżady:)Ale radość synka bezcenna:)Opłaciło się siedzieć przy tym kilka godzin:)Zapakował już do niego dzidziusia i zabawa na kilka godzin była przednia:)Dziś już powrócił do klocków i buduje limuzynę,a wózio stoi na półeczce na szczęście jeszcze nie zdewastowany:)Tak oto moje dziecię zainspirowało mnie bym odważyła się wykonać coś nowego.Jak wiecie wiklinka nie jest moją mocną stroną,ale miło było zająć się czymś odmiennym:)
    A oto wózio:)Proszę się nie śmiać:)))))Pozdrawiam i życzę miłego początku tygodnia:))))