wtorek, 29 kwietnia 2014

147

Witam
Wczoraj podjęłam decyzję,by odważyć się po raz pierwszy zabarwić rurki kawą.
Bardzo się cieszę,że podjęłam się tego,gdyż efekt bardzo mnie zadowolił.Co prawda,uważam że jest to trochę czasochłonne zajęcie,może nie tyle co samo barwienie lecz skakanie nad rurkami,by je gdzieś jeszcze mokre ulokować,a miejsca mam niestety niewiele :( Zazdroszczę tym,którzy mogą je sobie wywalić na balkon,czy do ogrodu,by mogły swobodnie schnąć.
By przyspieszyć ten etap wysychania-odpaliłam piekarnik na 80 stopni wraz z termoobiegiem,poukładałam na kratkach i pomogłam im wyschnąć szybciej ;)
Nie ukrywam,że malowanie gotowych koszy sprawniej mi idzie,ale mimo wszystko,twierdzę że jednak było warto :)
Kursik jak przygotować emulsję kawową znajdziecie u Ilonki :)
Co prawda,ja robiłam to " na oko " zanim zajrzałam w ten kurs,no i udało się :)
A koncepcja,by osiągnąć taki kolor zrodziła się,gdy okazało się,że już nie posiadam brązowego pigmentu,a na gwałt potrzebowałam taką barwę do zrobienia gazetnika.
Poproszono mnie o wykonanie takowego...
Oto on:




A oto rureczki,z których powstał:
Rurek jeszcze troszkę mi zostało,więc jak mnie natchnie może coś jeszcze z nich wykombinuję,choć póki co - nie mam pomysłu :)

To wszystko na dziś :)
Dziękuję za Wasze komentarze oraz,że zaglądacie jeszcze do mnie ;)
Pozdrawiam serdecznie :)***