piątek, 21 października 2016

"Pawia kartka " ;)

Witam piąteczkowo :)

Od kilku dni staram się sklecić tego posta,ale nie szło mi totalnie...
Zatem odpuściłam i przełożyłam to na dziś,co nie oznacza,że dziś lepiej...
Coś się czuję niewyraźnie,od trzech dni stan podgorączkowy,zawsze ponad 37 stopni...
A w bonusie synek wyskoczył z ospą !!!  Którą dość źle znosił do wczoraj,dziś już zdecydowanie lepiej :)
Dorosła córa dotąd ospy nie przeszła...tak,że moim zdaniem w 90 % ma szansę,by od brata załapać,broń Boże nie życzę Jej tego!!! no ale wiecie - szanse na nie zarażenie są raczej marne ...
A ja zatrwożona,by teraz mnie nie dopadł półpasiec :/ Tym bardziej,że jakoś właśnie coś osłabiona jestem i mniej odporna ...
Kochani Moi...trzymajcie kciuki by mnie nie dopadł ten francol !!!
 No cóż zaczęła się jesień ...wirusy krążą i wirują nad nami :(
Dość o chorobach...Teraz na temat !!!

Danusia na zadanie październikowe wymyśliła nam pawia !!!
A dokładnie " pawie oczko " ;)
Kurcze...wiedziałam,że nie odpuszczę tego miesiąca,ponieważ w szafie kisiłam przez dłuższy czas wachlarz z pawich piór,hmmmm..taki wyliniały,zapyziały  nieco he he,nawet nie pamiętam skąd go mam ?
Podczas remontów i kasacji wszelakich niepotrzebnych przydasi,już miałam go wyrzucić,ale coś mnie tknęło,by ocalić to coś ;)
No i nastał dzień tworzenia...ranyy,ale się nawkurzałam,no nic nie szło,idea kartki,którą sobie obmyśliłam nijak nie miała się do rzeczywistości :(
Pawie pióra odklejone z wachlarza zaczęły się rozdzielać,ich urok przygasł,gdyż pasemka piórek zaczęły się rozwarstwiać i już mnie to zirytowało,że nie wyglądają tak dobrze jak w wachlarzu,póki były do niego przyklejone.
No cóż ...nie poddałam się...Ale na kartce wylądowało tylko jedno piórko niestety :(
Postawiłam na kartkę " podartą "- warstwową.
Kolorystycznie zestawiłam tak,by zachować wytyczne barw,które ustanowiła Danutka.
No i mnie to wszystko jakoś przygniotło :(
Kombinowałam często z brązem i turkusem,co zawsze mi się podobało,ale tutaj za wiele jak dla mnie tej zieleni,niebieskiego,no ale miało być pawio i jest chyba ???
...ech...to sobie ponarzekałam !!! A co ? Szefowa też ponarzekała na swojego pawia,to ja nie mogę ??? :D
No dobra,już nie buczę,tylko pokazuję swoją wymęczoną kartkę pawią :P
Kwiatuchy z foamiranu,potuszowane i muśnięte pastelami,brązowe koronki z zasobów wymianki z Darią - z bloga Rękodzieło Etoile :)





A tutaj pokażę Wam skąd te piórka:


" Pawiego " w  domu nie posiadam nic,oprócz tego wachlarza...
Cóż mogę rzec jeszcze na temat pawi...
Ptaszyska te są naprawdę piękne i  wzbudzają zachwyt,ale okropnie krzyczą...wiem,bo niegdyś przez nie nie mogłam się wyspać :( Odległe to czasy,gdy mieszkałam chwilowo w niemieckim gospodarstwie,oj dały wtedy mi popalić :)
Nic więcej nie wiem na ten temat,więc się nie wypowiem :P

A na koniec obowiązkowy banerek zabawy u Danusi :)
Ech...miałam małą przerwę i stwierdzam,że bardzo miło powrócić do " Artystek Kolorystek " :)


Na dziś to koniec :)
Pozdrawiam Was miło :)
Miłego weekendu :)
Wszystkiego dobrego Kochani <3