piątek, 19 maja 2017

Po miesięcznej przerwie ...

Witam Kochani po miesięcznej przerwie :)

Tak,właśnie tyle czasu mnie tutaj nie było.
Musiałam zrobić przerwę,zwolnić tempo...
Zdałam sobie sprawę,że moim życiem za bardzo zawładnął laptop,blog(i),karteczkowanie :(
Z racji tego,że mam problemy zdrowotne i ciągłą walkę z wagą,powiedziałam sobie stanowcze STOP !!!
Czas teraz pomyśleć o sobie.
Więcej skupiam się na zdrowszym odżywianiu,co jest czasochłonne,przygotowując dla siebie osobne posiłki,a dla reszty rodzinki oczywiście ich specjały;znacznie częściej wychodzę z domu,by rozruszać to i owo ;) a nie siedząc ciągle na czterech niemałych literach przy papierkach ;)
Opłaciło się,ponieważ już mnie mniej o 7 kg,ale to jeszcze długa droga przede mną,by dojść do celu ;)
No niestety,by coś zyskać,niekiedy trzeba coś poświęcić.
Uwielbiałam ( i nadal uwielbiam ) wyzwania u moich blogowych koleżanek,bawiłam się zawsze świetnie i tym bardziej mi przykro,że to na jakiś czas musi się zakończyć :( :( :( 
Nie twierdzę,że na zawsze,być może kiedyś się skuszę :)
Najbardziej mi szkoda ciągłości,przerwania czegoś,co tak zdążyłam polubić ...ale powiem szczerze,że za dużo wzięłam sobie na klatę :( Uświadomiłam sobie pod koniec kwietnia,że nie robię karteczek wyzwaniowych  nadal z przyjemnością,bo wkradły się podstępem pośpiech,nerwowość,działanie pod presją,a to nie jest moim sprzymierzeńcem w wykonywaniu kartek...wiecie jak to jest,co nagle to po diable :(
Na zabawę kwietniową u Ani Iwańskiej robiłam karteczki na szybciora i wyszły mi takie byle jakie,że postanowiłam nie pokazywać ich światu ...( może kiedyś ) Zdecydowanie wolę postawić na jakość,a nie na ilość.
Tak,że Kochani Moi zwalniam tempo,ale nie rezygnuję,zatem będę tu,ale z mniejszą częstotliwością.
Mam nadzieję,że mnie zrozumiecie i nie będziecie się gniewały za mą decyzję ;)
No dobra,dość tego marudzenia,no ale nie było mnie tak długo,że musiałam walnąć elaboracik ;)

Nie myślcie sobie,że przez ten czas nic nie zrobiłam ;)
Zrobiłam a jakże :)
Ale ostrzegam - będzie nuuudnooo !!!
Poproszono mnie o wykonanie kilku kartek z okazji komunii świętej;w dodatku wszystkie kartki są łudząco do siebie podobne,bo takie być miały ,żeby tego było mało - wszystkie dla chłopców !!! W tym roku nie trafiła mi się żadna dziewuszka :( :( :( nad czym ubolewałam,bo wszystkie życzenia kolorystyczne miały być w niebieskościach,oprócz jednej ( ta w szarościach ).Jak jestem fanką blue,to po tym ciągu mam przesyt !!! Normalnie marzy mi się jakiś róż,czy " cóś " :D :D :) ;)

Mam nadzieję,że  nie będziecie mieli wrażenia,że oglądacie jedną i tę samą :P :D

Pierwsze dwie dla bliźniaków : Jakuba ... 





...i Mikołaja :







Trzecia dla Borysa :





Wszystkie trzy razem już w pudełkach :


 Czwarta dla Bartka :






Piąta dla Eryka :




Szósta dla Igora (" bezpudełkowa " ) :






Koniec :)

Uchylę rąbek tajemnicy ...róbcie kwiatki ( z papieru,czy foamiranu - nie ma różnicy ),miejcie je przygotowane :) bowiem niedługo będą Wam potrzebne,jeśli zechcecie uczestniczyć ze mną w pewnym " projekcie ",który już niebawem ;)
Będzie NAGRODA !!!!

Aaa i zapomniałam dodać przeczytaną książkę ( nadrabiam zaległości,bo mam niezłe tyły ) do mojej listy czytelniczej .

A tymczasem już stąd zmykam i lecę odrabiać zaległości na blogusiach i zajrzę na FB,bo tam mnie już 100 lat nie było ;) :)
Miłego weekendu Moi Mili :)
Buziaki :* :* :*

A.M.S.









10 komentarzy:

  1. Dlaczego gotujesz inaczej dla rodziny ? Moj maz niezauwazalnie schudł 10 kg ☺ kartki piękne, z utęsknieniem czekam na kolejny post.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ich rozdziadowałam :(
      Uwielbiają moją kuchnię,ale nie w wersji light ...niestety. A mój synek ma niedowagę i musi jeść co innego,ech ... :)Cóż począć ;)

      Usuń
  2. Ilonko już się powiem martwiłam co sie z Tobą dzieje, że tak długo Cię nie ma. Trochę mnie uspokoiłaś , Zdrowie najważniejsze i fakt przyznaję blogi, zabawy, wyzwania , Fb pożerają tyle czasu że szok. POmału chyba też dojrzewam do zwolnienia tempa. Cieszę się że udaje Ci się zrealizować to co zaplanowałaś.
    A kartkami jestem zauroczona , są przepiękne, ale u Ciebie to już norma. Kwadratowy wykrojnik z ażurem zrobił swoje..... też mam , mój ostatni zakup :-) nie mogłam się powstrzymać i jak patrzę na te Twoje kartki to utwierdzam się w przekonaniu że to był doskonały pomysł.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że już jesteś;) Kartki świetne a kwiatki na nich śliczne;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana Moja, właśnie myślałam o Tobie ! Och biedulko Moja :( Szkoda mi Ciebie, ale wierzę w Ciebie. Zdrowie najwazniejsze , a walka jest wytrwalsza! Trzymam za Ciebie kciuki Kochana , napewno się uda ! Karteczki śliczne Kochaniutka, pamiętaj aby stawiać siebie na pierwszym miejscu i dbać o siebie :) Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem tu po raz pierwszy i czytam ten wpis i podziwiam twoja siłę i wytrwałość. 7 kg to dużo ale uważaj aby nie przesadzić bo niestety ale waga lubi się później podwoić. Chciałabym mieć tyle siły aby się wziąść za siebie i też zgubić chocby kilkanaście kg ale co się biorę za inne odżywianie to zaraz coś się wydarzy i wracam do normalności. Ile razy z mezem mówimy zacznijmy inaczej jeść dobre wyjdzie każdemu z nas i jest inne jedzenie tydz a później znów to samo. Tłumacze sobie ze nie da się inaczej bo mam córeczkę 3 mięs przy której dużo czasu musze poświęcić i starsze dzieci też wymagają uwagi gdy wrócą ze szkoły. Także budowa domu a jak jadę na działkę to jemy suchy prowiant i na szybko. Brak stabilizacji. Kiedy po porodzie ważyłam mniej niż przed byłam szczęśliwa ale teraz wróciłam do tej wagi i tak mi się ona utrzymuje od ok 3 lat. Prawda jest taka ze bez rygorystycznych zasad się nigdy mi nie uda. Trzymam za ciebie kciuki i walcz dalej. Polecam ci także robić wpisy na blogu będziesz miała wsparcie w koleżankach blogowych a ja napewno tez skrobne parę słów. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ilonko kochana, gratuluję tych 7 kilogramów i trzymam mocno kciuki za dalsze sukcesy. Oj, dobrze znam te zmagania i wiem, że nie jest łatwo - tym bardziej Cię podziwiam i całym sercem kibicuję.
    Odpoczynek jak najbardziej popieram, czasem jest konieczny. Żeby nie stało się nagle tak, ze nasze życie zacznie się toczyć bardziej w sieci niż w realu. A zabawy mają przecież dawać frajdę, a nie być pańszczyzną, prawda?
    Kartki piękne i wcale nie jednakowe.
    Buziaczki serdeczne Ci posyłam i ciepłe myśli.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ilonko, tutaj nikt Ci niczego za złe nie będzie miał,a ni się na Ciebie gniewał. owszem brakowało mi tu Ciebie, ale nasze realne życie i zdrowie są ważniejsze niż świat wirtualny. Trzymam mocno kciuki za schudnięcie, bo ja to się już dawno poddałam, kocham jeść i chyba już tego nie zmienię. Próbowałam ale z marnym skutkiem a przy tym jeszcze chodziłam zła (bo wiadomo jak Polak głodny, to zły) :)i tak się moje odchudzanie skończyło :) trzymaj się cieplutko, ściskam mocno i już czekam jaki to projekt wymyśliłaś? :)

    OdpowiedzUsuń