czwartek, 3 listopada 2011

Jesiennych wariacji ciąg dalszy...

Dziś znów szalałam za moim blokiem zbierając tonę liści,sąsiedzi pewnie pomyśleli,że odbiła mi szajba!Ale co tam...Przynajmniej powstało jeszcze kilka bukietów.Kułam żelazo póki gorące,bo od jutra mojego "materiału"może zabraknąć,gdyż dozorczyni pieczołowicie  usuwa listki z trawnika,a klony prawie już gołe :(

Ten otrzymała moja mama:)

Ten również:)

Ten powstał dla mojej babci:)

    Jeszcze mam jeden w zanadrzu,ale zapomniałam strzelić fotkę;w sumie i tak są do siebie wszystkie podobne :)
   

2 komentarze:

  1. Angelo, życzę Ci na nowej drodze blogowej samych pięknych chwil i życzliwych gości. Twoje Anioły są śliczne (takie z duszą) i jeśli dopiero zaczynasz to po prostu wielki ukłon w stronę Twoich zdolności. Co będzie za kilka miesięcy jak się jeszcze bardziej rozwiniesz??? Czy na Twojej stronie jest gdzieś adres mailowy, bo nie znalazłam, a przyda się do kontaktu z Tobą. Pozdrawiam i dziękuje za Twój bardzo osobisty komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za dowartościowujący komentarz:)Nie spodziewałam sie az tak miłych słów:)
    Oto móje e-maile: angela_75@o2.pl lub jidda1975@o2.pl Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń