wtorek, 11 października 2011

A te już troszkę nowsze:)

Zupełny niewypał:(((za grube ciasto<popękany z tyłu:(
 Powędrował jako prezent urodzinowy:)
Zainspirowana Sztuką Niepoważną-POZDRAWIAM!!! Choć wiem,że nigdy jej nie dorównam,bo zdolna jest piekielnie:)))
Anioł dla mej przyjaciółki:)
Ten pojechał sobie do Niemiec dla kolekcjonerki Aniołów o wszelkiej maści:)))
 Nie ma nic fajniejszego od uczucia,że coś po mnie zostanie:)))))Nawet jeśli mają to być takie małe solniaczki:)))

1 komentarz:

  1. Miło jest powspominać początki swojej pracy z masa solną , moje pierwsze anioły zrobiłam również zainspirowana Sztuka niepoważną :)Pozdrawiam Anula :)

    OdpowiedzUsuń