Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

sobota, 16 maja 2020

Zakładki u Ewuni 5/12

Witam :)

Dziś zakładkowo :)
Dla Ewuni,na Jej zabawę :)
W tym miesiącu temat wyzwania :
cytaty !
Przyznam,że nie mam w domu takich mądrych książek,( u mnie tylko obyczajowe,thrillery,kryminały lub romanse ) z których mogłabym sypać cytatami :(
A mam owszem - słynne cytaty Chyłki i Zordona spod pióra Remika Mroza - tych cała masa !!!
Ale wiem,że niestety nie wszystkim przypadłyby do gustu,gdyż hmm...cóż...większość z nich jest dość niecenzuralna ...
Grzebałam w swej bibliotece,przekopałam i znalazłam .
Klasyk. 
Muszę się przyznać,wstyd mi,ale nie czytałam.Zawsze odkładałam na potem.
Naprawiam ten błąd,bo to karygodne z mojej strony,wiem !!!

Tym razem tworząc te zakładki znów postanowiłam sobie pokolorować ;)



 Druga strona :



Już wiadomo,o jaką książkę chodzi ;)
Tak,to " Mały Książę ",chyba nie muszę jej nikomu przedstawiać.
Uniwersalna opowieść o przyjaźni,która wzrusza od pokoleń.

A jeśli już na jednej zakładce jest róża,to poszłam tym tropem i machnęłam następne na drugiej :



Lecz na odwrocie już nie róże,a słoneczniki :



No i taka mała,wspólna sesja zdjęciowa :





Troszkę się odstresowałam kolorując,ukoiło to moje nerwy ;)

Banerek zabawy majowej :

 wyzwanie#5


Lecę do łóżeczka,bo pół dnia w kuchni spędziłam i nie ukrywam,że jestem zmęczona.
Kupiłam szynkowary i dziś tworzyłam wędliny własnej produkcji ;)
Tyle lat bloguję,a nigdy tutaj nie wspomniałam jaką pasją jest dla mnie gotowanie ;)
Ostatnio trochę się otwieram i pomału na instagramie  zostawiam ślad w postaci sfotografowanych dań :) Oczywiście są proste,wszak nie jestem Masterchefem ha ha :)

Dziś pokażę Wam moją pierwszą mielonkę drobiową :


Jest bardzo smaczna i przede wszystkim wiem co w niej jest.
Wykonałam ją ze sznycli z indyka oraz udek z kurczaka bez skóry oczywiście.
Tak,że wędlinka chudzinka :) Można szamać bez obawy,że za bardzo pójdzie w boczki ;)
Dziś robiłam trzy,tę powyżej i mielonkę z szynki wieprzowej oraz jeszcze szynkę z fileta z kurczaka w galaretce :) Wszystkie już robiłam oddzielnie,ale w ubiegłym tygodniu dokupiłam jeszcze dwa szynkowary i poszedł hurcik :)

Zmykam do łóżeczka rozprostować plecy ;)
Miłych snów :)

Pozdrawiam i buziam 😙😙😙

A.M.S.

Ps. Dziękuję za wspaniałe pochwały w poprzednim poście !!!!!
Jesteście SUPER !!!
💖




czwartek, 14 maja 2020

Maj u Rogasia 5/12

Witam :)

Majową inspiracją na Rogatym blogu jest pastorałka,w której pojawiają się kuchenne przysmaki nawiązujące do świąt. 
Nie miałam nic innego pod ręką oprócz jabłuszek i malutkiego pierniczka ;) 




Do kartki dorobiłam jeszcze opakowanie :




Zobaczcie jakie piękne zrobiłam przeszycia !!! Jakie proste !!! 
Możecie się śmiać :) Nie mam nic przeciwko temu ;) Ja sama miałam niezły ubaw :)
Jestem początkującą maszynistką i jeszcze mi wychodzi szycie jak widać powyżej ;)
Na zająca w Święta Wielkanocne dostałam maszynę,a raczej maszynkę :) Taką dla moich potrzeb,bo wiadomo krawcową nie będę na pewno 😏

 Mam nadzieję,że dojdę do lepszej wprawy ;)

Dziękuję Wam ślicznie za miłe słowa :)
Życzę miłej nocy :)
Pozdrawiam 
Buziaki
😙😙😙

A.M.S.

poniedziałek, 11 maja 2020

"Abecadło z igły spadło" - wzór 2

Hej,witam serdecznie :)

Dziś wpadłam tutaj,by w końcu odmeldować się z haftowania w zabawie U Ani i Oli.
Wzór bardzo mi się spodobał i ochoczo przystąpiłam do wyszywania :)
Gorzej było z doprasowaniem płótna. Kupiłam jakąś strasznie sztywną tę Aidę. Prałam dwukrotnie i nadal miałam trudności. Ramka - udawana - z brystolu,póki co ramek nie kupuję,faktycznie lepiej poczekać,gdy wyszyję całą kolekcję,wtedy dopasuje się wg potrzeb ;)



Fotka dla Ani :





Kawkę uwielbiam lecz nie mogę jej pić,gdyż jestem nadwrażliwa na kofeinę.
Dlatego mam bezkofeinową,którą dziś z przyjemnością wypiłam w ten wietrzny i deszczowy dzień ...
Bardzo jestem ciekawa kolejnego,trzeciego wzoru ;)
Za ten wzór z kawką serdecznie dziękuję :)
Pozdrawiam miło :)
Buziaki :)*

A.M.S.

poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Kwiecień w fioletach u Rogasia 4/12

Witam :)

Na Rogatym Blogu w kwietniu ma się "zafiolecić",gdyż wyzwaniem jest wykonanie zimowo-świątecznej karteczki właśnie w kolorze fioletowym.
Pomyślałam,że faktycznie będzie to dla mnie wyzwanie,ponieważ po pierwsze nigdy nie robiłam świątecznych prac w tymże kolorze,a po drugie - przyznam szczerze - nie lubię fioletu .
Z powodu niechęci do niego,w mojej kolekcji kartek niewiele fioletowych znajdziecie...
Natomiast w tym miesiącu wymigać się nie mogłam i postanowiłam "wziąć byka za rogi" :)
A żeby było mi milej przy tworzeniu,zdecydowałam użyć stempelki i troszkę oddać się kolorowaniu ;) Mam nadzieję,że Inka mi wybaczy małe odstępstwo ( chatkę-muchomorek,a zwłaszcza jego dach 😟 ) ...






*****

A niedawno na FB w grupie Halo Crafty - Inka zainspirowała mnie szalenie swoimi kwiatkami,które tworzyła online. Przyznam,że dawno nie robiłam kwiatków z papieru. Moda na foamiranowe zepchnęła te papierowe na dalszy plan ( przynajmniej u mnie ). Inka świetnie mi je przypomniała i z wielką przyjemnością oraz pasją - przystąpiłam do ich tworzenia. Niewiele ich,ale z czasem powiększę ten zbiór ;)



Idąc za ciosem stworzyłam jeszcze kilka takich :


Na dziś to już koniec :)
Lecę troszkę poczytać 📘  📖,bo ten miesiąc jak dotąd nie jest owocny ...Muszę nadrobić straty ;)
Życzę Wam miłych,pogodnych dni🌞🌞🌞
Ściskam  pozdrawiam😙

A.M.S.

wtorek, 14 kwietnia 2020

Zakładki u Ewuni 4/12

Witam poświątecznie :)

Jak się miewacie po świętach ?
U mnie było cicho,smutno... sama z synkiem tylko spędzałam te świąteczne chwile ;bardzo przykro,że moja druga połowa nie mogła wrócić do domu,ani z resztą dzieci nie mogłam się spotkać,no ale trudno...już po świętach ! 
Żeby jakoś przetrwać te dni,siedziałam i dłubałam w papirkach ;) 
Jak nigdy !!! 
Pierwszy raz coś takiego u mnie,żebym w święta miała na stole bałagan ze szpargałami ...
Zajęłam się zakładkami na kwietniowe wyzwanie u Ewuni.
 Zrobiłam trzy zakładki,ale przyznam,mimo ogromnych chęci,z pomysłowością coś było ciężko,przypuszczam,że to przez ten wisielczy humor,który miałam :(
Tematem tego miesiąca jest :
"Książka z jedzeniem"
Mam w domu trochę książek o jedzeniu, plus książki o dietach,ale z racji tego,że jestem na wiecznej diecie,milej mi było popatrzeć na książkę,na okładce której znalazła się babeczka :)
Chociaż popatrzę sobie i oko nacieszę ;)
Książkę przeczytałam dość dawno i nie pamiętam aż tak dokładnie,by było w niej coś o babeczkach, ale za to wiem,że często było o krupniku,który bohaterka nagotowała na całe dwa tygodnie wybierając się do szpitala. Zupę tę ciężko by mi było na zakładkach przedstawić,więc skupiłam się na wspomnianej babeczce,gdyż jest na okładce oraz ciekawsza wizualnie,no i wiadomo wygląda pysznie ;)


Ale zanim przedstawię całą resztę, jeszcze parę słów o książce :

" Czternaście dni to niewiele czasu,bardzo niewiele. To zaledwie połowa urlopu pracowniczego albo ferie zimowe w szkole. Zleci raz-dwa. Przez tak krótki czas nic nie może się zmienić ani na gorsze,ani - niestety - na lepsze.

Czternaście dni. Tyle potrzeba,aby Baśka poznała diagnozę,a Małgośka całkowicie zmieniła swój system wartości. Dokładnie tyle trzeba,aby obydwie zaczęły inaczej patrzeć na siebie nawzajem. 
Oto wzruszająca opowieść o życiu wrażliwej kobiety,o ciągnącym się przez pokolenia niezrozumieniu między matką a córką, o przełamywaniu barier i pokonywaniu przeciwności losu.

Czternaście dni. Zdawać by się mogło,że to za krótko,by odnaleźć dawno zagubioną miłość...
A jednak! "
( Opis pochodzi z tylnej okładki książki )

Książkę czytało mi się bardzo szybko i przede wszystkim przyjemnie.
Fajnie zostały przedstawione bohaterki-matka i córka z dwóch perspektyw,czytając poznajemy ich odmienny punkt widzenia. 
Sama kiedyś miałam nastolatkę pod jednym dachem zatem temat nie był mi obcy ;)
 Jeśli ktoś lubi takie opowieści to polecam.
Wracamy do zakładek...
To druga strona pierwszej zakładki.
Wykonana została z metki od spodni,bo jak wiecie mam bzika i lubię je przerabiać,tylko zawsze zapominam cyknąć fotkę sprzed metamorfozy :(
Sznurka nie zmieniałam,był już przy metce.



Druga zakładeczka również z babeczką jest o wiele mniejsza i została wykonana z elementów do wycinania ( takie formy małych tagów ),podkleiłam je wewnątrz sztywnym kartonikiem i dorobiłam różowego chwosta ( a ten jest bardzo lekki-jak piórko,bo z włóczki akrylowej ).






Naszło mnie jeszcze na jedną lecz już tym razem bez ciacha.
Ta również z metki,tym razem zależało mi aby zachować motyw róży na metce...
W zasadzie to były jakieś "kombinacje alpejskie" z podklejaniem koronek,pobielaniem białą farbą akrylową,chciałam uzyskać ciut taki rustykalny efekt,wyszło co wyszło ;) Ha ha :) Po prostu pobawiłam się troszkę...






Grupowa fotka :




oraz banerek kwietniowego wyzwania :


W Lany Poniedziałek kolorowałam stempelki,ale to już w następnym poście :)
Życzę Wam samych pogodnych chwil  🌞😗 
Pozdrawiam 

A.M.S.