Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 5 września 2022

Metamorfoza słoików ciąg dalszy...

 Dzień dobry :)

Witam poniedziałkowo :) 

Znów przybywam z nową porcją słoików 😁

Tym razem zastosowałam nieco inną metodę ozdabiania,bowiem pobawiłam się farbkami akrylowymi paćkając kropeczki,różyczki i listki.

Napis to stempel odbity na chusteczce higienicznej i naklejony metodą serwetkową rozcieńczonym z wodą klejem wikol.

Całość dwukrotnie pokryłam bezbarwnym lakierem vidaron oraz ozdobiłam koronką,szurkiem oraz drewnianymi koralikami. 

Bardzo lubię oglądać i podziwiać jakie cuda powstają na Inspirello.pl,przyznam,że chwilami czuję się zainspirowana i na powyższe słoiczki  udało mi się trochę tej inspiracji przemycić 😉

Przed :


Oraz po:








Dziękuję ślicznie osobom odwiedzającym mój blog oraz tym zostawiającym parę słówek pod moimi postami:)

Jest mi niezmiernie przyjemnie :)

A ja pozostawiam dla Was miłe pozdrowienia,życząc samych dobrych chwil w zaczynającym się właśnie nowym tygodniu 💗🌞🌼🍀🌸





wtorek, 30 sierpnia 2022

Metamorfoza słoików

 WitamWas :)

Wpadam na moment aby zostawić dla Was kolejną przemianę odratowanych słoiczków...

Tym razem użyłam serwetek z różanym motywem i napaćkałam kropeczek ;)

Jeju jak ja lubię to robić :)

Relaksujące zajęcie 💓

No i ocaliłam następne śmieci 😜



A to etap przejściowy...i następne w kolejce :)



Pozdrawiam serdecznie zaglądające do mnie osoby :)

Bardzo mi miło,że jesteś :)

Udanego Dnia 🌞🌞🌞



 


piątek, 30 stycznia 2015

84

Witam weekendowo :)

Dziś wpadam do Was z karteluchą na czterdziestolecie ślubu.
Oczywiście z motylkiem w tle,bo ostatnio mnie na napadło totalnie na nie,jak i szajba na przeszycia brzegów papierków.Żeby nie było...przeszywam ręcznie,choć z igłą mi nie po drodze w życiu,to jednak poświęcam się ha ha :) Tak już przyzwyczaiłam się do widoku przeszyć,że kartka bez nich wydaje mi się jakaś goła ...
Forma i układ kartki podobny do ostatnich,różni się właściwie tylko kolorystyką.Kwiatki ( skromne ) oczywiście mojego wykonu...
Oto i ona:

Fotek ciąg dalszy...






Ale nie myślcie sobie,że wpadłam tylko z kartką :P
Jak już większość z Was wie,lubię zbierać różne " cosie ",jak w tym przypadku,szkoda mi było wyrzucić kartonik po świeczce,bo taki fajny,sztywny ( szkoda,że nie zrobiłam fotki przed metamorfozą ),obcięłam wieczko i dumałam jak tchnąć w niego nowe życie...hmmm...podumałam,pomyślałam i zaryzykowałam ha ha :)
A,że szłam na żywioł z nastawieniem - uda się,to super - jeśli nie to też dobrze,najwyżej wyląduje ostatecznie w śmieciach.
Postawiłam na decoupage moją najprostszą,najtańszą metodą,wykorzystując te materiały,które posiadam i nie są nimi żadne specyfiki typowo do do tej metody...Obawiałam się ciut jak karton zareaguje na te operacje,ale nie rozmiękł,ma się dobrze,usztywniony lakierem,jest sztywny niczym drewienko :) no prawie ;)
Nie jest dziełem najwyższych lotów,ale na wystawę nie idzie :) tylko stoi sobie na mojej roboczej komódce i mieści w sobie bloczek z karteczkami - " niezapominajkami " :)
Ale już nie gadam...




Po wykonaniu tegoż powyższego,czułam niedosyt i póki pędzle miałam upaćkane machnęłam jeszcze stojące od kilku dni na stole pudełko po herbacie - Liptonce...( którego oczywiście także było mi żal wyrzucić )
No i machnęłam...




Na koniec wspólna fotka :




Kartonik po Liptonkach też zesztywniał i z powodzeniem może udawać skrzyneczkę :)
Nie żałuję,że spróbowałam ...ocaliłam dwa pudełeczka przed zesłaniem na skupisko makulatury w kontenerze pod śmietnikiem...

To już dziś na wszystko...
Aktualnie podzieliłam się z Wami wszystkimi pracami jakie miałam wykonane...
Trza od nowa działać ;)

Dziękuję Wam za odwiedzinki,przemiłe komentarze,które mnie niezwykle cieszą i podbudowują na duchu :)
Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i życzę miłego weekendu :)
:*:*:*
<3

piątek, 31 października 2014

168

Witam piątkowo :)
Dałam jednak radę i dzisiejszy post ukazuje się wg mojego zamierzonego planu :)

Ostatnio zamarzyły mi się pewne zmiany...dotyczą one dodatków w mym pokoju.Został on niedawno odświeżony,odmalowany więc postanowiłam pomalutku wdrażać pewne nowe elementy.Postawiłam na biel z różem,od zawsze marzyły mi się takie romantyczne " gadżety".Kilka doniczek już poszło pod pędzel ( reszta czeka w kolejce ),w planach - kilka nowych koszy trzeba wypleść :) Będzie co robić :) No,ale tak jak pisałam - wszystko odbywa się pomalutku ...
To co już mogę pokazać - to klateczka dla Ptasecka :)
Wykonałam ją na podstawie kursu,który mieści się na blogu u Ilonki .
Dziękuję Ilonko za udostępnienie tego tutka w tej Twojej skarbnicy pomysłów :)***
Moja nie jest taka ładna jak oryginał,ale cieszę się,że jest moją własną :)

Przede wszystkim nie miałam tektury modelarskiej,mimo że wykorzystałam bardzo sztywny karton,to i tak pod wpływem farby zaczął się buntować i z jednej strony daszek ciut się wygiął :( 
Aaa i moje patyki do szaszłyków,to istna porażka...Ja nie wiem,co kupuję to są gorszej jakości ...te co jeden to krzywulec,że hej !!! I cienkie to takie,łamliwe,że szkoda słów :(
No,ale jakoś wyszło ...
A to już klateczka " obfocona " z niemalże każdej strony :





Kwiatuszki sztuczne od dziewczyn z wymianek :) Oprócz mojej różyczki z papieru.Przydały się bardzo :)



No tak oto zamieszkała ze mną ptaszynka :)

A gdy uporałam się już z klatką to sobie pozwoliłam na takie małe decu w moim nieskomplikowanym wydaniu :) he he :) Bo do profesjonalnemu,to mu dalekooo,oj daleko ...
Ale co tam,machnęłam se i już :)

...serducho 


i puchę :) A dokładniej to synka skarbonka ( puszka po kawie )



Jeszcze czekają na zabieg lakierowania,tylko najpierw muszę dokupić lakier,bo ten który mam,to już gęste resztki niestety :(

To tyle jeśli chodzi o moje własne rzeczy :)

W zeszłą niedzielę wykonałam znów koszyczek na winko,bardzo podobny do tych,które przedstawiałam ostatnio,ale bardziej skromny - no i na inną okazję ...imieninową :)






Na koniec oczywiście pokażę karteczkę ( nie byłabym sobą,gdybym żadnej nie zrobiła ostatnio :) )

Właścicielką tej skromnej kartki stała się Daria,którą niedawno odwiedził bocian :) który Ją i Jej najbliższych obdarował śliczną córeczką :)



To wszystko czym Was dziś uraczyłam :)
Mam już w zanadrzu kilka nowości ( baaa,nawet dziś już wytargałam z szafy karton z zawartością świąteczną i wymodziłam małe świąteczne  "conieco " ),ale nie doczekały się jeszcze sesji fotograficznej...a z drugiej strony nie chcę zawalać posta bardziej niż jest zawalony,bo byście się zapłakały/li od ilości i długości wpisu hehe :) :) :) Zatem spokojnie poczekają na kolejny piątek,chyba że cudem uda mi się wcześniej ...

Zanim się pożegnam z Wami,życzę Wam moi mili,by ten jutrzejszy dzień smutku i zadumy był dla Was szczególny w spotkaniu z bliskimi,którzy nas opuścili ...
Mimo,że będzie smutno - i tak życzę Miłego weekendu :)
Pozdrawiam ciepło :)***
<3