Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

niedziela, 10 lipca 2022

Metamorfoza puszki/ na dekorację kuchenną

 Witam miło :)

Wpadam z nowym "tworem"...

Recykling trwa w najlepsze :)

Uskuteczniam bardzo aktywne zbieractwo,oczywiście przy okazji...nie żebym po mieście szukała... :D

Moje zbiory - to NIE !!!  Lądujące w śmietniku różnej maści okazy (puszki,słoiki,pudełka itp.) a odkładane w SPECIALNYM KARTONIE i czekające na swą metamorfozę.

Aktualnie na warsztat trafiła puszka po zupie - pojemność 800ml, więc nie taka mała. 

Miała fajne złote krawędzie i to mnie urzekło,gdyż trzepło mnie ostatnio na złote dodatki :)... wszystko ostatnio co "złote" przykuwa mą uwagę :) 

..widząc tę puszkę zupy w sklepie,nie myślałam:

-"O rany,jakaż pyszna zupa,mam ochotę ją wszamać :P"

 lecz ...

- "Hmmm...fajna ta puszka,mam już na nią pomysł i chyba coś z niej stworzę".

Nieraz mam wrażenie,że moja rodzina patrzy na mnie dość niepewnie ...

....Sądzą lub podejrzewają u mnie jakąś chorobę psychiczną :D

Pewnie mają rację,bo już od dawna twierdzę,że zdrowa na umyśle nie jestem :) :) :) 

No cóż ...ale  do rzeczy...

Czyli - do Puszki ;)





 Puszka przed metamorfozą ... tylko,że nie złota...zbyt szybko wzięłam ją na warsztat i nie zdążyłam pyknąć fotki PRZED ;(Ale taka sama prawie - robi za zastępstwo ;)

Użyłam :

-Puszkę oczywiście :)

-Białą farbę akrylową

-chusteczkę higieniczną

-stempel z napisem

-szablon z cyframi

-gąbeczkę do tapowania

- lakier bezbarwny

Puszkę obskubałamz etykiety,oczyściłam,odtłuściłam,osuszyłam.

Naniosłam 3 warstwy białej,akrylowej farby ( każda warstwa po dokładnym wyschnięciu każdej poprzedniej ).

Następnie na chusteczkę higieniczną przyłożyłam szablon z cyframi,potuszowałam wybrane cyfry.

Wycięłam i zdjęłam tę warstwę z moimi cyframi ( wierzchnia warstwa jak przy decu) i nałożyłam na puszkę posmarowaną lekko roztworem kleju vicol i wody. Przyklepałam napis za pomocą kawałaka folii spożywczej. Trzeba uważać jakiego tuszu się używa,mój stanowczo z kontaktem z wodą nie polubił się :( I mój napis zaczął się rozmazywać lecz jakoś zamaskowałam białą farbką....

Pod cyframi to stempel odbity na tej samej chusteczce higienicznej za pomocą tego samego czarnego tuszu... wycięłam nozyczkami i w ten sam sposób nakleiłam co liczby.

Po dokładnym wysuszeniu - "pobrudziłam" złotą farbką akrylową tam gdzie chciałam,tzw.przecierki,by puszka nie wyglądała na nową hi hi :)

Po wysuszeniu farbki naniosłam bezbarwny lakier Vidaron.

Takich puszek pewnie wykonam jeszcze kilka więc to nie ostatnia,którą widzicie ;)


 ***

Pod poprzednim postem pojawił się komentarz odnośnie komarzycy...czy jest skuteczna ?Dopiero co poznaję się z tą roślinką :)

W skrzynce posadziłam trzy sztuki,rozrasta się w szaleńczo szybkim tempie,podcinam ją i odrasta w mig.... 

Tak wygląda u mnie na balkonie :








Czy działa :) 
Prawdopodobnie tak :)
Na początku marca nie mając żadnych kwiatów na balkonie,mieliśmy dużo komarów,co tak naprawdę wiosna jeszcze się nie zaczynała... 
Komarzycę mamy tak od początku kwietnia.
Ucinam jej szybko rozrastające się pnącza i ustawiam przy oknach.
Ale my nie świecimy po nocach intensywnym światłem zatem nie mogę tak w 100 % odpowiedzieć na ile Komarzyca ochrania przed komarami .
Na balkonie jeszcze mam pelargonie,a te ponoć też odstraszają te niesforne istoty...więc moja odpowiedź nie jest jednoznaczna...
Moim zdaniem TAK... lecz polecam samemu sprawdzić i się przekonać :) 

Spadam :)
Do zobaczenia /spisania/ czytania :) 
Przy dobrych wiatrach za tydzień 💓💓💓

Wszystkiego Dobrego !


 










 


niedziela, 3 lipca 2022

Witam !!! Po roku przerwy ...

 ... a właściwie po piętnastu miesiącach....

Witam nieśmiało....

...gdyż po takiej długiej nieobecności jest dziwnie powrócić ...

...zwłaszcza,gdy chciało się wrócić już dawno !!!

 Baaaa...NIE chciało się stąd w ogóle "wychodzić" ;)

Ale od początku...

Tajemnica mojego zniknięcia z blogosfery wiązała się z przeprowadzką do Niemiec ( wtajemniczone osoby wiedziały...) nie chciałam trąbić na forum,gdyż pandemia opóźniła nasze plany,co wiązało się z mieszkaniowymi problemami...i to trwało i trwało ....strasznie się przedłużało...a ja spakowana z rękodziełem czekałam i czekałam....

>>>NO doczekałam się ;)

Przeprowadzki

Ale powiem WAM > Nie mam czasu na rękodzieło !!! :)

No jak już w końcu z mężem zamieszkałam,to zapomnij he he !!! :) 

NO !!! 

NIE MAM CZASU !!!

Jestem w trakcie organizowania sobie swego kąta zwanego "pracownią".

Gdy już wszystko będę mieć ogarnięte na pewno Wam pokażę :)

Zdaję sobie sprawę,że sporo osób przestało mnie obsewować,ale wcale się nie dziwię !!!

To normalne !!! Wszak zniknęłam !!!!

Dziś powróciłam,ale tak naprawdę to chęć powrotu była silniejsza niż to co mam WAM do pokazania :)

Z kartkami jestem póki co na "bakier"...chyba zapomniałam nawet jak się je tworzy ;)

Kto ma mnie na instagramie (@z .wizyta.w_mojej.kuchni) to wie,że ja ostatnio tylko w garach siedzę :)

Ale ciągnie mnie do rękodzieła !!!

No i zaczęło się od zwykłego słoika po parówkach,który został stuningowany,czy jak to się dziś modnie zwie ;)


Pomalowałam dwukrotnie białą akrylową farbą,po jej wyschnięciu,wycięłam elementy liści z serwetki do dequ i naklejałam za pomocą roztworu wody i kleju VICOL,a potem pomalowałam warstwą bezbarwnego lakieru Videron. Sznurek do dekoracji i słoik robi za wazonik w kuchni :) 

Na balkonie wyhodowałam pokaźną komarzycę.

Jej pędy naprawdę są imponujące,obcięłam i powędrowały do mojego nowego wazonu z odzysku ;)

Wazonu vel. słoika po parówach ;)\


 








Załapał się skromny deserek ;)

Będę częściej!!! Zainstalowałam się już w nowym miejscu...ogarnęłam już mniej więcej !!!

Nie mam jeszcze dostępu do wszystkich produktów...Allegro jednak było MEGA THE BEST

Ebay to nie Allegro :(

Pozdrawiam serdecznie :)

Ciekawa jestem,czy chociaż jedna osoba odwiedzi mój blog....

Wiadomo,po piętnastu miesiącach zarósł sporą pajęczyną 😜

Pozdrawiam i buziaki posyłam 😘😘😘
 

 

 


sobota, 20 marca 2021

Kulinarnie... świeże bułeczki

 Witajcie :)

Wciąż biję się z myślami,czy dobrze robię,że wbijam się tutaj z żarełkowymi wpisami...

Od kilku z Was miałam zielone światło ( w komentarzach ) i to mnie ciut ośmieliło.

Nie jestem kucharzem zawodowym,nie mam praktyk w tym zawodzie...

A jedynie jak większość ludzi na świecie-gotuję dla swej rodziny.

Jedni robią to z przymusu,by cokolwiek zjeść,a inni z pasją do tego podchodzą.

Należę do tej drugiej części ludności - gotuję z pasją :)

Od kiedy ? 

Od zawsze chyba !!! Odkąd pamiętam :)

Dziś świat kulinarny osiągnął wysokość szczytu Mount  Everest !!!

Dobrzy kucharze są prestiżowymi postaciami.

Nawet dzieci od najmłodszych lat walczą o tytuł MasterChefa !!!

Bo Kucharz dziś jest KIMŚ !!!

Moim idolem od lat wielu jest Gordon Ramsey, jak i nasza rodzima Magda Gessler !!!

O My God !!!

Rozmarzyłam się :)

Wróć !!! Żeby nie było...

Helllo ;)

Ja tylko sobie tak pichcę ;)

Karmię najbliższych :)

Testuję :)

Próbuję :)

I Wam przy okazji pokazuję :)

Jak to się przyjmie? I czy w ogóle...czas pokaże...

W październiku mój blog będzie miał 10 lat 

Był tu już niezły mix !

Zaczęłam od aniołków z masy solnej i innych tworów :) :D

Potem stroików,

metamorfoz mniej udanych,

następnie zarażona wikliną papierową - tworzyłam kosze z niej właśnie,

by wejść w etap kartek okolicznościowych...

W kartkach czułam się najlepiej,ech...jak przysłowiowa ryba w wodzie :)

I pewnie do tej pory by tak było,( BARDZO mi tego brak,tęsknię !!! ) gdyby nie ten etap zawieszenia...

Wtajemniczeni wiedzą...

Spakowana,czekam i czekam...

A póki co muszę coś robić,działać,bo nie umiem siedzieć bezczynnie!

Zatem robię zdjęcia swych śniadań,obiadów,deserów,bo to w modzie jest ostatnio,a co ? 

Mogę przecież ;) 😉


Zatem od dziś będę zamęczać Was kulinarnymi,sprawdzonymi przeze mnie przepisami.

Mam nadzieję,że kogoś zainspiruję chociaż jednym przepisem...

To dla mnie już będzie sukces ;)


Dziś mam dla Was przepis na bułeczki.

Bez konserwantów,i innych wynalazków...

Świeże są naprawdę pyszne,a dobrze przechowane,nawet na trzeci dzień są zjadliwe ;)

 



 

Na osiem bułeczek użyłam :

 ✅ 500g mąki pszennej typ 550

✅ 10g świeżych drożdży

✅ 10g soli

✅ 300ml lekko ciepłej wody

Używam ostatnio mąki Luksusowa Lubella typ 550 lub Młynpol typ 650 o nazwie Bułeczkowa.

Nieraz je mieszam,w każdej konfiguracji tych mieszanek lub użycia typowo jednej-bułki wychodzą wyśmienite!

Wszystkie składniki mieszam w mej maszynie do pieczenia chleba.

Nie lubię w niej piec lecz mam program do wyrabiania ciasta i z niego korzystam ( zarówno na chleby i pizzę ).

Nie mam robota z mieszadłem,więc jeśli macie to polecam!!! 

Po wyrobieniu ciasta,przykrywam je papierowym ręcznikiem,czystą ściereczką i odstawiam w ciepłe miejsce na godzinę ( ja przykrywam kocem,bo u mnie zimno aktualnie )

Następnie dzielę ciasto na 8 części i formuję kulki na bułeczki.

Układam na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Ponownie przykrywam i pozostawiam w cieple na 40-45 minut.

W następnym etapie,nacinam każdą bułeczkę żyletką .

Piekę w piekarniku w temp. 225 stopni (nagrzanym wcześniej),bez termoobiegu,funkcja góra-dół przez około 20 minut na przedostatnim lub środkowym poziomie.

( Oczywiście każdy piekarnik ma swoje fanaberie,trzeba wyczuć,moje pierwsze bułki piekłam na górnej części i wyszły za ciemne,więc metoda prób i błędów jest wliczona w to !! )

Inspirowałam się przepisem oryginalnym od @domowewypieki.pl

za który dozgonnie dziękuję autorce 💓 


Do bułeczek polecam "smalec" z fasoli :)

❎ puszka białej fasoli 400g  Boundelle ( można ugotować świeżą oczywiście )

❎ cebula

❎ majeranek

❎ sól,pieprz

Odcedzoną z zalewy fasolkę zblendowałam,dodałam przesmażoną cebulkę na oleju ( odsączoną z niego na papierowym ręczniku,by wyeliminować jego nadmiar ), doprawiłam solą,pieprzem i majerankiem.

Najlepiej smakuje z kiszonym ogórkiem. 

Mam nadzieję,do następnego ;)

Pozdrawiam 

Miłego weekendu :)* 

😋💗

 

 

 

 




 


sobota, 13 marca 2021

Czytelniczo... Luty 2021 + przepis na ciacho :)

 Witam :)

Czas,by rozliczyć się z przeczytanych książek.

W lutym nie poszalałam :(

Udało mi się przeczytać tylko trzy książki ( dwie na Legimi,a jedną "normalną").

 

 

1) REMIGIUSZ MRÓZ  "SZEPTY SPOZA NICOŚCI" 

(464)/{2264}

2) ALEX NORTH  "W CIENIU ZŁA"

(416)/{2680}

3) NORA ROBERTS  "POSZUKIWANIA"

(446)/{3126}

Zawsze byłam sceptycznie nastawiona  do e-booków,a tak się składa,że te dwie z Legimi przeczytałam w pierwszej połowie miesiąca,a tę JEDNĄ "papierową" męczyłam  dwa tygodnie!!! 

Jak to mawiają,punkt widzenia zmienia się od punktu siedzenia ;)

Kilka lat temu namiętnie kupowałam książki,nawet te formatu "kieszonkowego".

Uzbierało mi się ich sporo,odwlekałam z czytaniem,bo zawsze coś innego wpadło...

No cóż...wzrok mi się pogorszył i ciężko mi czytać takie "maczki".

 A w książce -"POSZUKIWANIA"  czcionka wybitnie mała -umęczyłam się jak nigdy !!!  

W Legimi nie była dostępna ta akurat pozycja,bo z chęcią zamieniłabym ją na wersję ebookową...o co jeszcze niedawno bym siebie NAWET nie podejrzewała !!!

No i tak to oto -  taki mały urobek :(

W marcu pewnie nie będzie lepiej,gdyż mamy już niemalże połowę miesiąca,a mój stan książkowy wynosi ZERO !!!

Wciąż siedzę w kuchni.

Jak tam wlazłam,trudno mnie z niej wyciągnąć :)

 Tak się ostatnio złożyło,że mężuś chciał paczkę żywnościową,bo stęskniony za moim jedzeniem,więc cały czas od początku marca gotuję,pakuję w słoiki,pojemniki i wysyłam zaprzyjaźnionym busem do Niemiec. Wczoraj mama moja jechała też do Niemiec więc była znów okazja,by coś zięciowi zabrała,zatem znów pitrasiłam. Ponadto moja córka z zięciem wróciła też z pracy po dwóch miesiącach zza granicy i też teraz im staram się dogadzać,więc praktycznie w kuchni spędziłam ponad 2 tygodnie ;)

Kulinarnie powrócę jeszcze do Was pod koniec posta,a póki co - rozważam jak i co pasuje do czytelniczego wyzwania Lidzi :)


 

W tym miesiącu spełniam takie wytyczne:

✅ "SZEPTY SPOZA NICOŚCI" - REMIGIUSZ MRÓZ 

Książka,która składa się z co najmniej 2 części  (ta jest trzecią częścią cyklu o Sewerynie Zaorskim i Kai Burzyńskiej).

✅ "POSZUKIWANIA"  - NORA ROBERTS 

Książka,której tytuł jest jednowyrazowy 

 

I pytanie do Lidzi,bo nie wiem jak mam rozumieć :

-Książka,która zawiera co najmniej 2 opowiadania ???

Lidziu w wolnej chwili odpowiesz ? Bo chciałabym  doprecyzować moje "niedokminki" ;)

 

******

A na niedzielny deser proponuję zainteresowanym ciasto BROWNIE 



Ciasto to jest dla zwolenników "lżejszych" wypieków,gdyż jest z ciecierzycy oraz bananów.

Nie zawiera mąki oraz tłuszczu ( oprócz polewy )

Jest naprawdę pyszne i szczerze polecam !!! 

Podaję Wam przepis 

CIASTO :

✅ Ciecierzyca - słoik 400g ( u mnie sprawdzony z Biedro ) - odsączona

✅ 2 bardziej dojrzałe banany

✅ 4 jajka

✅ 2 łyżeczki proszku do pieczenia

✅ 2 łyżki kakao

✅ 1 łyżeczka cynamonu

✅ 4 lub 5 łyżek cukru trzcinowego ( w oryginale były 3 łyżki,ale ciasto wyszło niesłodkie )

POLEWA:

❎ 100g czekolady mlecznej

❎ 4 kostki gorzkiej czekolady ( dodałam od siebie )

❎ 1 łyżka oleju kokosowego

❎ 1/2 łyżeczki masła

WYKONANIE:

Wszystkie składniki ciasta zblendowałam ( u mnie blender kielichowy ).

Przelałam do tortownicy o średnicy 22cm wyłożonej papierem do pieczenia. 

Piekłam w temperaturze 180 stopni ( bez termoobiegu - bo wysuszy za bardzo ciasto ),funkcja góra-dół przez 45 minut.

Zawsze piekę wieczorem,zostawiam do przestygnięcia,a na noc przykrywam pokrywą do ciasta.

Nazajutrz robię polewę - ze składników podanych powyżej (w rondelku na małym ogniu lub w mikrofali na ustawieniu mniejszej mocy grzania) rozpuszczam składniki. 

Lekko przestudzam i rozsmarowuję po cieście.

Moje rady :

- Jeśli po wypieczeniu ciasta wyjdą Wam jakieś górki,pagórki,to nożem ostrym lub z zębami zetnijcie tę pofalowaną nierówność i wtedy można pokrywać polewą czekoladową :)

- Piec bez termoobiegu ( bo jak wspomniałam-wysusza ciasto- przy moim pierwszym pieczeniu użyłam tę opcje i ciasto wyszło suche )

- Cukier można zastąpić zamiennikami,np, erytrytolem.itp. 

- Najlepsze jest,gdy gotowe poleży kilka godzin w lodówce ,by zastygło

-Ozdabiać można według własnego uznania :) -U mnie pomarańcze,borówki,granat

-U nas to brownie często gości i za każdym razem inaczej ozdabiam :)

Ps. Polewę oczywiście możecie odchudzić jeśli chcecie,tak jak chcecie.

 Oryginalny przepis pochodzi z instagrama od @zdrowe.nawyki 

Zapraszam również na mój instagram z_wizyta_u__a.m.s_ po więcej jedzonka ;)

A póki co miłego odpoczynku niedzielnego i ZDRÓWKA Kochani 💖💖💗

 

A.M.S.

 







 

 



 

 

 


 


sobota, 13 lutego 2021

Czytelniczo...Styczeń 2021

 Witam :)

Niezmiernie ucieszył mnie Wasz entuzjazm,że się pojawiłam ,ale to nie ma co się cieszyć😑

Bowiem nic nie tworzę...

No chyba,że kulinarnie...to owszem.... 😋

Lecz to tylko ZOBACZYSZ na Instagramie 😏

Tutaj mogę i owszem,ale to tylko jeśli będziecie chcieć ...

To od Was zależy;)

Bo póki co ...do bloga kulinarnego mi daleko.... 

Dziś post czytelniczy

Nadrabiam zaległości...

Styczeń 2021



 Latem czeka mnie przeprowadzka,a moja biblioteka jest naprawdę pokaźna!!!A tę wolę sobie zostawić na później....bo ??? nigdy nie wiadomo co i jak ...😕

Choć wciąż chciałabym czytać książki,których nie posiadam w swych zasobach...

Dlatego Legimi zagościło u mnie na stałe!!!

To moja druga biblioteka!!!

Byłam bardzo,ALE TO BARDZO sceptyczna,ponieważ nie wyobrażałam sobie czytania książki bez trzymania Jej w dłoniach,bez Jej zapachu wyjątkowego ( uwielbiam zapach książki !!! Każdą wącham !!! Każda ma inną woń !!! ) 

No i tak stało się,że ...nie mogąc kupować tych prawdziwych,ukochanych,papierowych-muszę zadowolić się tymi,które mogę po prostu przeczytać !!! To naprawdę fajna sprawa,że są takie udogodnienia :) 

Lecę z tematem :

1) KRYSTYNA MIREK   "INNI MAJĄ LEPIEJ" 

(320 stron)

2) B.A.PARIS,CLARE MACKINTOSH , SOPHIE HANNAH, HOLLY BROWN  " DUBLERKA "

(384)/{704}

3)KRISTIN HANNAH "NOCNA DROGA"

(456)/{1.160}


4) REMIGIUSZ MRÓZ  "OSIEDLE RZNiW"

(400)/{1560}


5) TESS GERRITSEN  "OSACZONA" 

(240)/{1800}

 

Z chęcią wezmę udział w wyzwaniu czytelniczym Lideczki :) 
 

 
A książką,która spełnia wymogi - czyli tytuł JEDNOWYRAZOWY to:
 
"DUBLERKA"
 
********
 
Żegnam się miło i na sobotę do kawki proponuję taki oto torcik bez pieczenia :
 


 
 Miłej soboty :)

Buziam 👄
 
 

 
 


 

 

niedziela, 7 lutego 2021

Chyba wróciłam ;)

Witam serdecznie 💓

Nie wiem od czego zacząć po tak długiej przerwie...

Jestem trochę skołowana ...

Po pierwsze - powinnam  zacząć od przeprosin!!!

Iż po mnie śladu TUTAJ nie było prawie pół roku 😖 

W ostatnim poście pisałam,że we wrześniu się odezwę...

No cóż...tak się nie stało :(

Ale melduję,że ślub się odbył ;)

Powiedziałam TAK

 😉

Już 22 lutego będzie pół roku ;) 

Nie wierzę,że ten czas tak mknie !!!

Dziękuję za życzenia i upominki.

 ********

Po drugie - miałam DOŚĆ!!! 

Mojego laptopa !!! 

Starego rzęcha !!! 

Już męczyłam się na nim masakrycznie!!! Tworząc ostatnie posty na nim....co mnie wykańczało !!!! Ostatnie miesiące,tygodnie,dni jego istnienia !!!! Miałam ochotę milion razy za przeproszeniem wypieprzyć go za okno,albo podeptać  !!!

Praca na nim wymagała naprawdę anielskiej cierpliwości !

Ja ponoć jestem bardzo cierpliwa...

Powinnam już dawno rąbnąć go w kąt,a jednak męczyłam się z nim...

Wszystko otwierało się z tempem ślimaka,który ponadto tuptał tiptopami !!!

 Dlatego pier.... w kąt i już mi było wszystko jedno !!!

Dlatego bloga zaniedbałam :(

Ale kochani 😁😁😁

Od dwóch tygodni mam W KOŃCU !!! Nowy sprzęt :)

Jeszcze nie ogarniam...uczę się na nim co i jak ;)

Od razu "insza inność" ;)

Śmiga extra :) 

Ale dobra,laptop nowy jest,ale nie ma co pokazywać tutaj :(

Nie tworzę nic !!!

NUL !!!

Jestem spakowana,w kartonach papierki,wykrojniki,i inne pierdolniki  ;)

Czekam na moją przeprowadzkę i ją wysiaduję jak kura na jaju !!!

Ciągle jakieś przeszkody....

-" Dziękuję Ci bardzo Covidzie 😡"

 W lipcu wyjeżdżam na 99% i nie ma to tamto !!!

Taranem wjadę w to co trzeba chyba !!! 😏 


Wracając do mojej twórczości ...

której w zasadzie tutaj brak stanowczy !!!

to jedynie mogę się pochwalić "nieobrazem"...czyli obrazem w sumie ;) który nim jest,ale nim nie jest ;)

No wiadomo ,że sama go nie stworzyłam ;)

Malowanie po numerkach  jest modne ostatnio i ja też się pokusiłam po tę formę ;)

Namalowałam ten obraz dwa tygodnie temu ...

Prawie oślepłam przy tym!!!!

 Szarości śniły mi się po nocach ...




Co ten "obraz- nieobraz" przedstawia ? 

Napiszcie proszę;)

Bo moja mama i mój maż widzą tu zupełnie co innego 😕

Ciekawe co Wy widzicie ? ;)

Zdjęcia cyknęłam kiedyś tam...i nie wiedziałam,że dziś je wykorzystam na comeback...

Troszkę słabo,ale taki to real !!!

Ale za to mam dla Was BONUSIK na niedzielne popołudnie !!!






Jeśli pomyśleliście,że przez te pół roku mojej nieobecności leniłam się ...i

...leżałam na hamaku ( czy na innym hmmm...h.aku ) huśtając się w lewo i w prawo...

ooo...co to to nie....

nie mogąc udzielać się twórczo na blogusiu !!!!

Poleciałam na INSTAGRAMY !!!

 I TAM staram się ugotować lub upiec coś zjadliwego ;)


Zapraszam :)

Pozdrawiam i życzę DOBROCI ZEWSZĄD !!!! 

Do końca Świata !!!💓💔💖


A.M.S.

 

 

 


 

 

 

 






piątek, 14 sierpnia 2020

Gorący czas

Witam Was najmocniej :)

Gorący czas ( jak napisałam w tytule posta ), to nie tylko upały,które dają mi w kość, ale dla mnie to wyjątkowy okres,taaak - naprawdę jet gorący,a nawet gorączkowy,gdyż za tydzień ( 22.08 ) wychodzę za mąż ;)
Dlatego ostatnio mało mnie na blogu oraz u WAS :(
Mam nadzieję,że mnie to troszkę usprawiedliwia i wybaczycie mi moją ograniczoną aktywność ....
Zaraz po ślubie wyjeżdżamy na wakacje,choć one właściwie zaraz się kończą - my jeszcze chcemy wykorzystać te ostatnie chwile lata, fundując sobie przy okazji taką mini podróż poślubną :)
Zatem będę tak bardziej aktywna dopiero we wrześniu.
Najbardziej ubolewam nad tym,że przerwałam cykl zabaw,w których brałam nieprzerwanie udział :( 
No,ale na początku roku liczyłam się z tym,że ta chwila nadejdzie i potrzebna mi będzie pauza od tego wszystkiego ...
Właściwie,to teraz Wam się przyznam,że przez pandemię nasze plany ślubne i życiowe rozjechały się totalnie,gdyż ślub miał odbyć się w kwietniu :( Wyszło jak wyszło,bez nerwów i łez się nie obeszło,ale jak widzicie - hmmm... życie pisze inne scenariusze, nie bacząc na nasze plany.
Mam nadzieję,że przez ten tydzień nic nie wydarzy się złego i będziemy mogli w końcu zrealizować to wszystko do czego dążymy.
Ślub będzie skromny,bez wesela,z małym przyjęciem dla najbliższych osób. 
W czasach covidu inaczej nie możemy postąpić, z resztą już nie jesteśmy młodzieniaszkami i huczne zabawy i tak nam nie w głowie :)

W zasadzie nie mam się czym dziś chwalić,bo nic nie tworzyłam,poza kilkoma drobiazgami - gadżetami ślubnymi. Jak wiadomo,od jakiegoś czasu modnymi stały się podziękowania dla gości.
Z racji tego,że wyjechałam na cały lipiec do Niemiec,a nie zdążyłam nic wykombinować w tym temacie przed wyjazdem,teraz na łeb na szyję usiłowałam coś stworzyć. Na pomoc przyszły mi takie maleńkie torebeczki z Rapakivi ;)
No i powstały takie...bez szaleństwa,bardzo skromne,proste - zachowane w stylu,który jak wiecie lubię,czyli biel i brązowy papier kraftowy. 





Oprócz tych torebeczek na małe ciuciu jeszcze wykonałam winietki,ale te naprawdę są mega skromne,bez żadnych ozdób,nie miałam już głowy na wymyślanie i ozdabianie.Pozostaną takie właśnie surowe.No bez szału,wiem lecz już tak musi być. 






Na tym już chyba skończę na dziś :)
Trochę prywatą dziś zaleciałam,ale chciałam wytłumaczyć się - dlaczego ostatnio tak zaniedbałam wizyty i komentarze u WAS !!! 


**********

Na koniec jeszcze dopowiem,że dołączyłam do ( stworzonej przez ANIĘ ) - wymianki książkowej.
W górnym pasku - utworzyłam nową zakładkę pt. KSIĄŻKI DO WYMIANY.
Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam :)

Życzę Wam niezmiernie miłego weekendu,samych dobrych,miłych chwil ;)
Do zobaczenia ( a raczej spisania ) we wrześniu :)

Buziam mocniuchno 😙😙😙 

💝💝💝





poniedziałek, 3 sierpnia 2020

Lipiec czytelniczo

Witam :)

Naprawdę w tym miesiącu nie mam się czym pochwalić :(
Będę grzała miejsce w ostatnich tabelkach 😛
Mój wynik ogranicza się zaledwie do dwóch przeczytanych książek.
Może udałoby się przeczytać trzy lecz na wyjazd zabrałam se sobą tylko 2 pozycje,a oto one :



A literki od Lidzi :

W  C  U

1) KATARZYNA MICHALAK ( W - )
" DRAŃ " ( C - )
( U - Ucho, Usta ) 

 264 strony { 9911 }

***************

2) DANIELLE STEEL ( W - )
" CUDZE GRZECHY "  
( U - Ucho, Usta )

 315 stron { 10226 }

*********************

Tak się złożyło,że dokładnie miesiąc temu pisałam o czytelniczym podsumowaniu czerwca,zmęczona po podróży autokarem. Dziś jest identyczna sytuacja. Dziś wróciłam do Polski,zmęczona strasznie,ledwo piszę tego posta,ale że dziś ostatni termin więc zmuszam się ;)
Nie mam siły myśleć kompletnie,każde słowo z trudem przychodzi mi do głowy :(
Uciekam odpocząć.
Miłego ;)

💝 
😙


 
  
 

wtorek, 14 lipca 2020

" Abecadło z igły spadło " - wzór nr 3

Hej :)

Przepraszam,że na ostatnią chwilę,ale tak wyszło.
Nie ma mnie w Polsce,cały wzór wyszywałam na wyjeździe,a łatwo nie było,gdyż nie mam sprzyjających warunków do robótek ręcznych.
Obrazek ukończyłam wczoraj,przyszły mężuś go prasował,ale deski nie mieliśmy pod ręką do prasowania i naprawdę efekt jest straszny !!! Aniu,wiesz że ja nigdy bym takiego gnieciucha nie wystawiła !!! Mam nadzieję,że mi dziewczynki wybaczycie. Za dwa tygodnie wracam do domu więc obiecuję,obrazek doprowadzić do porządku i wstawić przyzwoite zdjęcia,bo te dzisiejsze wołają o pomstę do nieba !!! 
Bardzo OluAniu dziękuję za ten wspaniały wzór.
Świetna dewiza życiowa,idealna na życie !!!

Trudno,z bólem serca,ale pokazuję :( 



SAL Abecadło z igły spadło


Bez obróbki zdjęć,bez mojego podpisu - niestety,tu-nie na moim laptopie nie mam nic kompletnie !!!
Ramkę tylko pożyczyłam sobie na chwilę ze ściany, wyjęłam inny obrazek,by chociaż mój w ramce był na zdjęciach,ale jak widać uroku niewiele dodała :(
Obiecuję po powrocie pokazać tę pracę w lepszych warunkach i lepszej jakości :)
Tymczasem zmykam,bo mam sporo obowiązków.
 

Pozdrawiam Was miło !!!

Witam nową osóbkę w gronie obserwatorów :)
Miło mi :)

Buziaki :)***

Ilona

piątek, 3 lipca 2020

Czerwiec czytelniczo

Witam miło :)

Nie zdążyłam zrobić podsumowania dla Lidzi przed wyjazdem,więc naprędce tworzę na nieswoim laptopie. Miałam zabrać swój lecz bałam się,że w luku bagażowym w autokarze może dojść do uszkodzenia. Zgrałam  zdjęcia na dysk przenośny i oto pościk się robi ;)
Ale przed tym informuję,że dojechałam szczęśliwie,choć podróż była niezmiernie długa ( 15 godz.) i męcząca. Ledwo żyję,nie zasnęłam w autokarze,cała noc wymęczona,padnę dziś jak betka !!!
Wracając do tematu - już na szybko pokazuję co udało mi się przeczytać w ubiegłym miesiącu.
Z literkami różnie... Wykorzystałam domową bibliotekę.


1) ERIC EMMANUEL-SCHMITT ( D - )
" OSKAR I PANI RÓŻA "
( L - Lizak )

96 stron / { 7277 }

***************

2) JEANETTE SEMB ( D - )
" LISTY ZZA OCEANU " ( O - ) Tom 57
( L- List )

188 stron { 7465 }

**************

3) JEANETTE SEMB ( D - )
" KLĄTWA DRUGICH SZANS " ( O - ) Tom 58
( L- Listki , Loki )

141 stron { 7606 }

***************

4) JEANETTE SEMB ( D- )
" SZPONY PRZESZŁOŚĆI " ( O - ) Tom 59
( L - Liście, Loki )

140 stron { 7746 }

Sagę skończyłam !!! Ale o tym innym razem,gdyż dziś nie mam czasu rozwijać tematu...


***************

5) KATARZYNA BONDA ( D- )
" OKULARNIK " część 1 
( L- Lampa, Las )

467 stron { 8213 }

***************

6) KRYSTYNA MIREK ( D - )
" OBCA W ŚWIECIE SINGLI "
( L - Latarnie, Lampy )

351 stron { 8564 }

***************

7) KATARZYNA BONDA ( D - )
" OKULARNIK " część 2
( L- Las )

444 stron { 9008 }

***************

8) KATARZYNA BONDA ( D - )
" LAMPIONY " ( O - )
( L - Lampion lub Lampa )

639 stron { 9647 }

*************

Jeśli popełniłam jakieś błędy-wybaczcie,ze zmęczenia nie myślę :(

Uciekam spędzać czas z najbliższymi :)

Miłego weekendu życzę :)
Buziaki 😚

A.M.S.