Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

środa, 14 maja 2014

149

Witam serdecznie ;)

Dziś zaprezentuję Wam gazetnik w innej odsłonie ;)
Już nie kawowy,a leciutko fioletowy ;)
Z serwetkowym motywem ;)
Wykonałam go z myślą o Julce ;)

( Tekst zapożyczony od Etoile ) :

Julka Przyszła na świat z bardzo rzadką wrodzoną wadą nóżek(1:25000 urodzeń). W obu nóżkach nie ma kości strzałkowych,skokowych i piętowych.Poza tym kości piszczelowe są wygięte, stopy i kolanka źle ustawione.Stópki posiadają tylko po trzy paluszki. Aby uniknąć amputacji musi przejść bardzo długie i kosztowne leczenie operacyjne.Być może będzie musiało się ono odbywać za granicą w USA u najlepszego specjalisty na świecie dr.Paley'a,gdzie koszty są niewspółmiernie wysokie ok.1 000 000zł. Rodziców nigdy nie będzie stać na taki wydatek. Nawet jeśli nie uda się zebrać całej sumy i nogi zostaną amputowane potrzebne będą pieniądze na rehabilitację i protezy.

Aby zaznajomić się więcej z sytuacją Julci - zapraszam na stronę FB:

A oto gazetnik,który jest podany na stronie wyżej wymienionej do licytacji ;)
Wszystkich zainteresowanych zapraszam ;)
Pomagać to fajna rzecz ;)

A oto i on:


Tutaj w porównaniu z mym ostatnim gazetnikiem ;)
 Bardzo bym była rada,gdybyście ten post udostępniali bardzo często,gdzie się da ;)
Jak wiadomo,każda złotóweczka się liczy ;)
Pozdrawiam Was serdecznie ;)
***

 

piątek, 9 maja 2014

148

Witam w piątkowy wieczór ;)
Dziś mało słów tu wstawię :)
Jak to u mnie,zazwyczaj...wrzucam hurtowo,to co mam do pokazania ;)A nazbierało się troszkę ;)
Wiem,wiem,lepiej by było gdyby każdy post był tematyczny...ale jak to u mnie...czasu brak na wyodrębnianie,zatem na hurra lecę z fotkami ;) :) :)
Zaczynam od dawno oczekiwanych aniołków,które w końcu doczekały się publikacji ;)
Zaznaczam...dawno nie lepiłam i...nie malowałam i bałam się czy coś w ogóle wymyślę :(
Dziś tyle piękności powstaje z rąk " Masosolnych Mistrzyń ",że moje są takie :( :( :(  no... sami widzicie,takie jakie są ...

















Zatęskniłam za lepieniem,ale jak zaczynam to okazuje się,że brak mi weny :( 
Pomysłów w głowie 100 a i tak wychodzi inaczej :(

Ok,teraz pokazuję temat znany...Otóż po ostatnim moim gazetniku,który nie był wykonany dla mnie,stwierdziłam,że takowy przydałby się także i mnie,zatem powstał :)
A dziś moja mama poprosiła mnie,bym również Jej takowy wykonała ;)
Więc są :)
 

Mój Ci on ;)
 A za ciosem maleńka koszatka na piloty,by nie odfrunęły ;)

A to już " mamusi " z moim w tle ;)

Na koniec tematu wiklinkowego-moje BRZYDACTWO

Miał być gazetnikiem,ale skończył jako " Rurkownik " ;)
Pomalowany emulsją kawową,która pozostała...
Ale nie podoba mi się ta za przeproszeniem " sraczkowata " barwa na druku :(
Wiem,wiem,nauczona jestem kosze malować na biało,stąd to me spaczenie ;)

Na koniec prezentuję kilka karteczek wykonanych przedwczoraj ;)










Karteczki są " trójwymiarowe " lecz moje zdjęcia niestety tego nie oddają :(

Było tego sporo,zamęczyłam ...ufff..ale już koniec ;)
Życzę Wam miłego,spokojnego - aczkolwiek radosnego weekendu ;)
Pozdrawiam Wszystkich Moich " Tuzaglądaczy ",
Dziękuję za wszystkie komentarze :)
Buźki :)***


wtorek, 29 kwietnia 2014

147

Witam
Wczoraj podjęłam decyzję,by odważyć się po raz pierwszy zabarwić rurki kawą.
Bardzo się cieszę,że podjęłam się tego,gdyż efekt bardzo mnie zadowolił.Co prawda,uważam że jest to trochę czasochłonne zajęcie,może nie tyle co samo barwienie lecz skakanie nad rurkami,by je gdzieś jeszcze mokre ulokować,a miejsca mam niestety niewiele :( Zazdroszczę tym,którzy mogą je sobie wywalić na balkon,czy do ogrodu,by mogły swobodnie schnąć.
By przyspieszyć ten etap wysychania-odpaliłam piekarnik na 80 stopni wraz z termoobiegiem,poukładałam na kratkach i pomogłam im wyschnąć szybciej ;)
Nie ukrywam,że malowanie gotowych koszy sprawniej mi idzie,ale mimo wszystko,twierdzę że jednak było warto :)
Kursik jak przygotować emulsję kawową znajdziecie u Ilonki :)
Co prawda,ja robiłam to " na oko " zanim zajrzałam w ten kurs,no i udało się :)
A koncepcja,by osiągnąć taki kolor zrodziła się,gdy okazało się,że już nie posiadam brązowego pigmentu,a na gwałt potrzebowałam taką barwę do zrobienia gazetnika.
Poproszono mnie o wykonanie takowego...
Oto on:




A oto rureczki,z których powstał:
Rurek jeszcze troszkę mi zostało,więc jak mnie natchnie może coś jeszcze z nich wykombinuję,choć póki co - nie mam pomysłu :)

To wszystko na dziś :)
Dziękuję za Wasze komentarze oraz,że zaglądacie jeszcze do mnie ;)
Pozdrawiam serdecznie :)***


niedziela, 27 kwietnia 2014

146

Witajcie :)
Dziś w miarę krótko,gdyż jestem zmęczona totalnie :(
Synuś od rana zmaga się z silnym bólem brzucha i wymiotami.
Dawno chory nie był ...Zaledwie tydzień :(
Odkąd poszedł do " zerówki " non stop choruje,a ja wariuję :(

W dzisiejszym wpisie tylko jedna moja praca ...
Przed świętami poczyniłam taką karteczkę w nowym stylu:)
Inspirowałam się kursem TUTAJ.
Oto ona:
Dodaj napis




Reszta zdjęć przedstawia karteczki,które otrzymałam na imieniny w związku z moim udziałem w zabawie imieninowo-karteczkowej u T-reni ;)
Oto one:
Od Basi


Od Eli

Od Kingi

Od Darii. Proszę Was zajrzyjcie do Niej,ponieważ ma specjalną prośbę.Klik TU.
Ponadto z okazji Świąt karteczki przyfrunęły do mnie od Gosi i Janeczki :)
Od Kgosi

Od Janeczki
Pragnę serdecznie Wam podziękować :)
Zatem 
DZIĘKUJĘ <3 <3 <3
To wszystko na dziś moi drodzy ;)
Spadam niebawem pospać,trzymajcie kciuki,by synuś pozwolił na to mamuni ;)
Jutro zapewne wizyta u pediatry z rana :(

Pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających do mnie ;)
Dziękuję za każde pozostawione u mnie ciepłe słowo :)
Dobranoc :)***

poniedziałek, 7 kwietnia 2014

145

Witajcie ;)
Zarzekałam się,że już nic świątecznego nie poczynię w tym sezonie,a jednak ;)
Naszło mnie całkiem spontanicznie :)
I to na co ??? ;)
Na bibułkowe kwiatki...
Już ze dwa lata będzie jak minęło od ostatniej zabawy z bibułą.
I tak zaczęłam od jednego kwiatka,aż uzbierało się troszkę i powstała koncepcja zrobienia mojego własnego stroiczka na stół ;)
Do tego dziś na szybko wyplotłam koszyk ;)
Niestety kwiatki są z bibuły zwykłej,a nie z krepiny ( wiem,że z tej - efekt byłby fajniejszy,ale cóż - wykorzystałam po prostu to co posiadałam - a zapas bibuł mam niemały ;) )






Korzystając jeszcze z okazji klimatycznej aury wielkanocnej,zamieszczam ( póki pamiętam ) króciótką relację z wymianki karteczkowej,którą zorganizowała Daria.Dziękuję Dario za zabawę :)
Moimi parami zostały Natalia oraz Dasanda.
Dziewczyny,dziękuję.
A oto kartki od dziewczyn:
Od Natalii

Od Dasandy

A oto moje " jajokartki " :
Dla Natalii:


 oraz
Dla Dasandy:



To by było na tyle ...
Podejrzewam,że następny post powstanie dopiero w okresie poświątecznym,gdyż teraz już serio ;) za nic się nie zabieram ;(
Dziękuję za miłe komentarze:)
Żegnam się blogowo na troszkę ;)
Ale będę starała się zaglądać i podziwiać Wasze prace ;)
Pozdrawiam Was serdecznie i już świątecznie ;)
Wesołych Świąt Wam życzę <3 <3 <3