Łączna liczba wyświetleń

Obserwatorzy

niedziela, 10 marca 2013

Koszyczków na trunki ciąg dalszy ...

Witam Was niedzielnym popołudniem ;)))
  Z tego względu,iż mój pierwszy koszyczek na winko wzbudził dość duże zainteresowanie, postanowiłam poczynić następne ;)

Idealnie nadaje się wraz z flaszeczką na wielkanocny stół ;)
Ten bardziej w romantycznym klimacie ;)
Tak prezentują się razem
I jeszcze kilka ujęć ...

A na koniec jeszcze małe wielkanocne koszyczki,aparat nie oddał ich faktycznego wyglądu ;(
Na dziś to wszystko ;)
Pozdrawiam Was serdecznie ;)
Pa pa ;)***

czwartek, 7 marca 2013

Dary z wymianek ;)

Witam serdecznie ;)

   Dziś krótko i zwięźle ;) Miałam się chwalić przy okazji wstawiania moich nowości lecz te nie są jeszcze w pełni ukończone,zatem stwierdziłam,że nie wypada żeby tak odciągać to w czasie,gdyż moje wymiankowe dziewczynki już na swych blogach uczyniły tę powinność...

Kgosia zaproponowała mi tę wymiankę,prosząc o koszyk-kuferek z motywem morskim,a w zamian wyszyła mi extra obrazek dla mojego synusia;zobaczcie sami ;)

Ode mnie:



Zawartości kuferka gapa,czyli ja nie obfociła;można je obejrzeć u Gosi
A to od Gosi:







 Gosieńce już baaardzoo dziękowałam,wie jaka jestem zadowolona ;) Pozdrawiam cię Gosiu ;)

   Krótko po Propozycji Gosi zostałam poproszona przez Tynkę o wykonanie dla Niej kilku koszyków.Zażyczyła sobie,by nie były malowane zatem wysłałam je "surowe" tak jak chciała.
   Justynka za to poczyniła dla mnie przepiękną herbaciarkę ( dodam,że to już druga od Niej ;)).Kocham tę skrzyneczkę ;)))))Popatrzcie :





"Kurczaki nieopierzone " Wybaczcie i mi przed świętami>>>>>>
Megaaa wymianka!!! Dziękuję Ci Justynko raz jeszcze,wiesz jaka zadowolona jestem ;) Pozdrawiam gorąco!!!!
Dziewczyny jesteście super!!!

Pozdrawiam Was Wszystkich i do szybkiego następnego posta!!!!
Pa pa pa ;)****

środa, 27 lutego 2013

W końcu ciut na słono,ale jeszcze jajecznie ;)

   Tak jak pisałam ostatnio,trzeba było w końcu zabrać się za masę solną;tak dawno nie lepiłam,że obawiałam się,że wyszłam z wprawy he he  ;)  Kilka jajeczek także jeszcze "obstążkowałam",baaa a nawet moją mamę zaraziłam tą fajną zabawą i również jej efekty "obfociłam" więc zobaczycie jakie jajca stworzyła ;)))) A więc popatrzcie jeśli macie chęć na ostatnie moje (nasze ) tworki ;)

Anielica z koszem róż
Inne ujęcie ;)
Z reszty ciasta powstał taki aniołek ( przepraszam za mojego palucha ;))
Już w ubiegłym roku miałam ochotę na słynne w sieci gąski,więc w tym nie mogłam sobie odmówić tej przyjemności,by ich nie ulepić;baranek standardowy - mój pilnuje gąsek ;)
Kolejny koszyczek z następną porcją pisanek styropianowo - wstążkowych

Oto one ( moje )
A te są mojej mamusi ;)

I zbliżenie :)

Mamie bardzo przypadła do gustu ta technika,ja nawet się za nią nie próbowałam zabrać,może kiedyś...

A tę pisankę przedstawiam w trzech odsłonach,gdyż z każdego boku ma inne kolorki

Odsłona druga i...

...ostatnia
   Dziękuję Wam za liczne komentarze,które sprawiły że nadal mam naładowany akumulator ;)
Witam nowe osoby,które zechciały na dłużej zagościć w mych progach ;)

   Przypominam o Wymiance Zodiakalnej :) Jeśli ktoś z Was nie ma przedświątecznego nawału pracy - zapraszam.Wiem,że trafiłam jak kulą w płot,wyskoczyłam nie w porę z organizowaniem tej zabawy,ale nie będę zmieniać terminu,najwyżej będzie nas mało ;(((( Buuu :(((

POZDROWIONKA MILUSIE ;)


środa, 20 lutego 2013

Mój debiut ;)

 Zadebiutowałam ha ha :) Wykonałam swój pierwszy koszyk na winko lub inny trunek,pierwsze moje kolczyki oraz pisanki ze styropianu :)

  No to lecę według powyższej kolejności z tym koksem ;)



   Wiem,że już po Walentynkach lecz specjalnie zachowałam takie ozdobniki,gdyż koszyk ten jest dla specjalnej osoby,która jest mi bardzo bliska i ma wyrażać mą sympatię do Niej ;)
 
  Następne w kolejce czekają na swą prezentację kolczyki :)Obiecałam Paulince i Iwonce,że pochwalę się co stworzyłam z przydasi,które otrzymałam od Nich :) Nie mam takiej inwencji twórczej w tej dziedzinie zatem pozgapiałam troszkę z kolczyków,które już posiadałam również od Nich  :)








  A to wszystko wisi na ramce z kartoniku i koronki,którą spłodziłam w 10 minut,bo już na moim stojaczku brakuje miejsca :) Nie jest idealna,ale tak na razie póki co musi mi wystarczyć taka prowizorka :)



 No i pisanki w końcu :) Nie miałam pojęcia "z czym to się je",ale ogarnęłam i jakoś wyszły :)Idealnie pasują do mojego małego  zielonego koszyczka świątecznego :)






  A na sam koniec fotka odpicowanego nieco koronką koszyka,którego nie chciałam pokazywać ostatnio ponieważ nie bardzo podobało mi się jego górne wykończenie.Niedoskonałości zakryłam i w nosie he he ;)Już mogę na niego spoglądać spokojniej :)


 Kończąc winna Wam jestem wielkie podziękowania za  pochlebstwa w ostatnim wpisie na temat koszyka z motywem aniołków ;) Pst...musiał być najładniejszy,bo to dla mamy Mojego Skarba,więc rozumiecie ;)

 Na chwilkę chyba odpocznę od wyplatanek,wszak trza sobie strzelić barana :) No wiecie...z masy solnej :)  Dziewuszki zajmujące się solniaczkami już tyle natrzaskały baranków,zajęcy a ja w lesie oczywiście :( Czas nadrobić braki,chociaż w małym stopniu...

Pozdrowionka ;)***